Triglav (2 864 m n.p.m.) – najwyższy szczyt Słowenii [wejście przez przełęcz Luknja]

Triglav (2 864 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Słowenii oraz całego pasma Alp Julijskich. Góra robi duże wrażenie ze względu na swoją imponującą, majestatyczną sylwetkę. Na wierzchołek prowadzi kilka nietrudnych ferrat, co czyni Triglav szeroko dostępnym turystycznie. Dach Słowenii miałem szczęście odwiedzić pewnego słonecznego dnia w sierpniu 2024 roku. Gorąco zapraszam na relację z pętli z parkingu przy Aljažev dom, podczas której wchodziliśmy wariantem przez przełęcz Luknja, a schodziliśmy drogą przy schronisku Triglavski dom na Kredaricy.

Spis treści

  1. Triglav – informacje ogólne
  2. Planica, czyli początek dnia z mamucią skocznią
  3. Triglav – start wycieczki z Aljažev dom
  4. Triglav – droga przez dolinę Vrata na przełęcz Luknja
  5. Ferrata Bambergowa pot [C]
  6. Triglav – finał wspinaczki przez kamienną pustynię
  7. Triglav – szczyt
  8. Triglav – zejście ferratą graniową [A]
  9. Ferrata Tominškova pot [A/B]
  10. Mapa wycieczki

Triglav – informacje ogólne

  • Triglav (2 864 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Słowenii oraz całego pasma Alp Julijskich, stanowiących część Południowych Alp Wapiennych. Z tego względu, wierzchołek zaliczany jest do Korony Europy.
  • Masyw Triglava cechuje się wyjątkowo gęstą siatką szlaków turystycznych o różnym poziomie zaawansowania. Najbardziej typowym punktem startowym dla wycieczek na dach Słowenii jest schronisko Aljažev dom w dolinie Vrata (nieopodal miejscowości Mojstrana). To właśnie tam swój bieg rozpoczynają trzy podstawowe warianty zdobywania Triglava. Pierwszy z nich zakłada wejście bardzo przystępną ferratą Tominškova pot (trudność A/B) na wysokość ok. 2100 m n.p.m., dalsze podejście pod schronisko Triglavski dom oraz kontynuowanie wycieczki łatwym odcinkiem graniowym przez szczyt Małego Triglava. Ten wariant zostanie opisany w niniejszym wpisie jako zejściowy. Drugi sposób zakłada podejście równie łatwą ferratą Pot čez Prag (A/B). O ile jednak Tominškova pot ucieka w las już parę minut po opuszczeniu schroniska, tak Pot čez Prag rozpoczyna swój bieg po przejściu ok. dwóch kilometrów szlakiem biegnącym dnem doliny Vrata.
  • Trzeci wariant, moim zdaniem najciekawszy, zakłada podejście szlakiem w dolinie Vrata na przełęcz Luknja, a następnie kontynuowanie wycieczki ferratą Pot čez Plemenice (inaczej Bambergova pot), której trudności zostały wycenione na C/D. W ten sposób zażywamy odrobiny wspinaczki, unikamy największych tłumów oraz otrzymujemy kapitalny widok na słynną północną ścianę Triglava. Ten wariant zostanie opisany w niniejszym wpisie jako wejściowy.
  • Chodzenie po ferratach wymaga posiadania odpowiedniego sprzętu: uprzęży, lonży i kasku (np. takiego zestawu).
  • Triglav to dla Słoweńców góra symboliczna, nierozłącznie związana z powstaniem ich własnej tożsamości narodowej. Sylwetka góry widoczna jest w słoweńskiej fladze i herbie. Nazwa szczytu patronuje sporej ilości stowarzyszeń, klubów sportowych, firm, restauracji, ośrodków noclegowych… Krótko mówiąc – wszędzie jej pełno.
  • Pierwszego wejścia na szczyt dokonała grupa lokalnych mieszkańców w 1778 roku. Znaczenia turystycznego Triglav nabrał natomiast w XIX wieku za sprawą rosnącego w całej Europie zainteresowania turystyką górską oraz działalnością księdza Jakob Aljaža. Zasłynął on głównie tym, że w 1895 roku wykupił szczyt Triglava i postawił na nim blaszaną wieżę. Konstrukcja stoi tam po dziś dzień i stanowi jeden z głównych symboli dachu Słowenii.
  • Nazwa Triglava wzięła się stąd, że z większości punktów obserwacyjnych na terenie Górnej Krainy wygląda on tak, jakby miał trzy wierzchołki. Wbrew wielu romantycznym teoriom nazwa prawdopodobnie nie pochodzi od imienia słowiańskiego boga Trojana.

Planica, czyli początek dnia z mamucią skocznią

Dzisiejszy dzień rozpoczynamy wczesnym rankiem, budząc się na uroczym polu namiotowym Natura Eco Camp w miejscowości Kranjska Gora. Pospiesznie jemy śniadanie, pakujemy namiot do samochodu i ruszamy w kierunku pobliskiej miejscowości Planica. W dzieciństwie byłem wielkim fanem skoków narciarskich, stąd też nie wyobrażam sobie wyjechać ze Słowenii bez zobaczenia tego legendarnego obiektu. Letalnica w Planicy to jedna z największych skoczni świata z punktem HS na 240. metrze, punktem konstrukcyjnym na 200. metrze i rekordem wynoszącym aż 254,5 m (swoją drogą – od marca 2025 r.). Znana jest przede wszystkim z tego, że rokrocznie stanowi ostatni przystanek w karuzeli Pucharu Świata, a zwycięzca klasyfikacji generalnej odbiera tu wymarzoną Kryształową Kulę. Czterokrotnie czempionem był Adam Małysz, dwukrotnie – Kamil Stoch.

Skocznia mamucia robi na mnie ogromne wrażenie. Potężna, imponująca, otoczona przez majestatyczne góry… Niestety, na dłuższe zwiedzanie nie mamy dzisiaj zbyt wiele czasu: przed nami jeszcze wejście na Triglav oraz przejazd na noc w inną część Słowenii. Swoją drogą, według pierwotnych planów Planicę zwiedzać mieliśmy wczoraj. W realizacji tych zamierzeń przeszkodziło nam jednak to, że nie do końca doszacowaliśmy długość oraz stopień trudności trekkingu na Prisojnik oraz Razor. Trudno, zdarza się najlepszym (a co by nie mówić, my jeszcze do najlepszych nie należymy :D).

Planica
Kompleks skoczni narciarskich w Planicy

Z Planicy obieramy kierunek na wschód, jadąc przez 20 kilometrów urokliwą drogą nr 201. W ten sposób dojeżdżamy do miejscowości Mojstrana, gdzie odbijamy w prawo – na asfaltową szosę, biegnącą dnem doliny Vrata.

Triglav – start wycieczki z Aljažev dom

Po ok. 10 kilometrach docieramy do znajdującego się na końcu drogi dużego, turystycznego parkingu. Opłata za cały dzień wynosi… 20 euro. Bez jaj, musi istnieć lepsza alternatywa! No i faktycznie, dosłownie kilometr od parkingu znajdujemy całkowicie legalną zatoczkę, gdzie samochód można pozostawić zupełnie za darmo. Placyk jest dosyć szeroki, a mimo to stoi tam zaledwie jedno auto… Wydaje nam się to wręcz niepojęte, że tak wiele ludzi woli zapłacić aż 20 euro aniżeli przejść dodatkowy kilometr po płaskim terenie.

aljalzev dom szlak
Asfaltowa droga w kierunku Aljažev dom

W ten sposób, ok. godziny 8.30 rozpoczynamy naszą wędrówkę na Triglav! W szybkim tempie pokonujemy odcinek po asfaltowej drodze i już po kilkunastu minutach meldujemy się z powrotem na parkingu przy schronisku Aljažev dom v Vratih (1 015 m n.p.m.). Obiekt nosi imię księdza Jakoba Aljaža, czyli wspomnianego już inicjatora powstania tego miejsca. Schronisko jest dzisiaj dobrą bazą wypadową nie tylko na osławiony Triglav, ale również na drugi co do wysokości szczyt Słowenii, Škrlaticę (2 740 m n.p.m.).

Alzajev dom
Aljažev dom

Triglav – droga przez dolinę Vrata na przełęcz Luknja

Ze schroniska ruszamy głównym szlakiem turystycznym, biegnącym dnem doliny Vrata. Od samego początku towarzyszą nam niesamowite widoki na otaczające nas wapienne olbrzymy. Ścieżka jest szeroka i dobrze utwardzona. Po przejściu ok. pół kilometra od schroniska Aljažev dom dochodzimy pod charakterystyczny pomnik w kształcie wielkiego karabinka wspinaczkowego. Upamiętnia on słoweńskich partyzantów, którzy zginęli w czasie II wojny światowej, stawiając opór włosko-niemieckiej okupacji. W tym miejscu w lewo odbija Tominškova pot, czyli nasz wariant powrotny.

Idziemy więc dalej. Dolina Vrata jest wprost przepiękna: przed nami cały czas majaczy potężny skalny mur, a wokoło jest niesamowicie zielono. Pierwsze rozdroże szlaków mijamy mniej więcej kilometr od odejścia od karabinkowego pomnika. W tym wypadku pomylenie wariantów nie niesie za sobą żadnych konsekwencji, ponieważ obie drogi prowadzą na przełęcz Luknja. Pierwszy z nich zakłada jeszcze kilometr wędrówki dnem doliny Vrata, a drugi – rozpoczęcie znacznie bardziej intensywnego podejścia i przejście obok niewielkiego biwaku Luknja. Czasowo i dystansowo obie wersje wychodzą tak samo, więc nieco na chybił trafił wybieramy wariant pierwszy.

triglav szlak
Pomnik z karabinkiem i panorama na Triglav
Alpy Julijskie
Szlak przez dno doliny Vrata

Wybrany przez nas wariant zakłada jeszcze kilometr płaskiego spaceru doliną Vrata i dojście na kolejne rozdroże szlaków. Tym razem pomyłka miałaby już bardziej istotne konsekwencje: nasz szlak zmierza dalej na przełęcz Luknja, a odejście w prawo to nic innego, jak start ferraty Pot čez Prag. Swoją drogą, dlaczego cały czas posługuje się terminologią „prawo”, „lewo”? Ano dlatego, że w Słowenii nie używa się wielokolorowych oznaczeń szlakowych. Wszystkie trasy znakowane są tak samo: biało-czerwonym kółeczkiem bądź, zwłaszcza na rozdrożach, czerwonymi napisami.

Po odejściu ferraty Pot čez Prag (mniej więcej 2 kilometry od opuszczenia schroniska) nachylenie terenu zaczyna wreszcie istotnie wzrastać. Podejście staje się dosyć wymagające kondycyjnie, zwłaszcza że dochodzi już godzina 10 i sierpniowe Słońce zaczyna operować ze zdwojoną siłą. Ścieżka na tym odcinku jest już znacznie węższa, ale nadal wygodna i dobrze oznakowana. W trakcie dwóch kilometrów podejścia zdobywamy aż 600 metrów różnicy wysokości. Większość drogi mija nam w otoczeniu bujnej roślinności, a jedynie ostatni fragment pokonujemy kamiennym żlebem. Rumowisko składa się z niezliczonej ilości malutkich kamyczków, dlatego miejscami może być nieco sypkie (generalnie jednak w takim terenie znacznie łatwiej nabywa się wysokość niż ją traci).

Na przełęczy Luknja (1 766 m n.p.m.) meldujemy się o godzinie 10.30, a więc ok. dwie godziny po opuszczeniu samochodu. Robimy sobie tutaj krótką przerwę na drugie śniadanie, podziwiając przy okazji roztaczające się stąd po obu stronach widoki. W tej części Alp Julijskich osobiście najbardziej urzeka mnie ta wszędobylska zieleń. Jesteśmy na znacznej wysokości (ponad Babią Górą!), a mimo to wokoło jest mnóstwo traw, mchów, a nawet niewielkich krzewów.

Alpy Julijskie
Widok na dolinę Vrata
Triglav szlak
Podejście na przełęcz Luknja – jeszcze wśród zieleni
Triglav szlak
Podejście na przełęcz Luknja piarżystym żlebem
Triglav szlak
Widok z przełęczy Luknja

Ferrata Bambergowa pot [C]

Z przełęczy Luknja obieramy szlak Pot čez Plemenice, którym wiedzie ferrata Bambergova pot. Nazwa żelaznej drogi nawiązuje do pochodzenia niemieckich alpinistów, którzy w początkowym okresie zdominowali eksplorację masywu Triglava. Ferrata rozpoczyna się na wysokości ok. 1800 m n.p.m., a znajdujące się na niej trudności zostały wycenione są na C (w niektórych przewodnikach – B/C). Tym samym, spośród wszystkich oznakowanych dróg wiodących na Triglav, to właśnie Bambergova pot jest tą najtrudniejszą.

Najbardziej wymagającym fragmentem jest pierwszy odcinek ferraty, biegnący przez pokaźnej wielkości wapienną skałkę. Podobnie jak wczoraj na Prisojniku, również i tutaj staram się sam szukać chwytów zamiast wyłącznie podciągać się na żelaznej linie. Cel ten zasadniczo udaje się osiągnąć. Wspinanie w tym miejscu oceniam jako raczej proste, ale bardzo przyjemne i satysfakcjonujące. Problem w tym, że pokonanie pierwszej ok. 100-metrowej ścianki zajmuje nam około 20 minut. Następnie, przez ok. godzinę idziemy zwyczajną ścieżką, tylko gdzieniegdzie wymagającą ponownego użycia rąk. Odcinek jest jednak dosyć wymagający ze względu na znaczne nachylenie terenu oraz stojące w zenicie bałkańskie Słońce. Największe wrażenie robi na mnie natomiast to, że jesteśmy już wyraźnie ponad granicą 2 000 m n.p.m., a wokoło w dalszym ciągu jest bardzo zielono! A widoki na otaczające nas szczyty? Boskie!

Triglav ferrata
Początek ferraty Bambergova pot
Triglav ferrata
Pierwszy trudniejszy fragment na Bambergova pot
Triglav szlak
Dalsze odcinki Bambergova pot
Triglav szlak
Triglav widok
Dolina Vratna w dole, po prawo potężna północna ściana Triglava
Triglav szlak
Triglav szlak

Na wysokości ok. 2 200 m n.p.m. po dłuższym czasie przypominamy sobie, że co by nie było to w dalszym ciągu kroczymy po ferracie. Do pokonania jest tu drugi z zabezpieczonych żelazną liną odcinków – kilkunastometrowa ścianka z technicznym kominem. Swoją drogą, ferraty zawsze otrzymują wycenę ogólną od najtrudniejszego miejsca. Chociaż w Internecie na próżno szukać jakiegokolwiek topo Bambergovej pot, wydaje się, że to właśnie ów komin jest momentem „C”.

Po pokonaniu skalnej ściany wychodzimy na grań, meldując się na szczycie Plemenice (2 372 m n.p.m.), a chwilę później również na pobliskim wierzchołku Sfinga (2 384 m n.p.m.). Na zegarku mamy 12.30, co oznacza, że podejście z przełęczy Luknja zajęło nam około dwie godziny. W tym czasie przeszliśmy ok. półtora kilometra oraz nabyliśmy 600 metrów różnicy wysokości. Ze szczytu Sfingi mamy okazję podziwiać bodaj najpiękniejszą panoramę dzisiejszego dnia. W całej okazałości widać stąd bowiem potężną północną ścianę Triglava, jeden z najpotężniejszych skalnych murów w Europie. Ściana ma ponad 1000 metrów wysokości względnej, wytyczono na niej setki dróg wspinaczkowych, a w przeszłości pełniła kluczową rolę w rozwoju słoweńskiego alpinizmu. Obserwowanie na żywo tego wapiennego kolosa to naprawdę duża przyjemność.

Ferrata Triglav
Drugi trudniejszy moment na Bambergova pot
Triglav - ferrata
Triglav - ściana
Potężna północna ściana Triglava ze Sfingi
triglav szlak
Triglav ze Sfingi
triglav szlak
Widok ze Sfingi m.in. na pobliską Skrlaticę

Triglav – finał wspinaczki przez kamienną pustynię

Niedługo za szczytem Sfingi krajobraz zaczyna ulegać wyraźnej zmianie. Zielone trawy zanikają, ustępując miejsca potężnej, kamiennej pustyni. Oznacza to, że wchodzimy powoli na tereny, gdzie jeszcze całkiem niedawno znajdował się triglavski lodowiec. Pod koniec XIX wieku rozciągał się on na powierzchni 40 hektarów, w 1946 roku – 15 hektarów, a w 2011 roku – od 1-3 hektara, w zależności od sezonu. Pozostałości po wiecznym lodzie oficjalnie przestano nazywać lodowcem w 2019 roku. Około kilometrowy fragment szlaku przez obszar byłego lodowca robi na mnie dosyć przygnębiające wrażenie. Wszystko wydaje się tu takie… puste, spalone słońcem, martwe. Szlak jest jednak przez cały czas wygodny i dobrze widoczny.

Na wysokości 2 600 m n.p.m. z powrotem podchodzimy pod skalną ściankę. Kilka minut przyjemnej wspinaczki i meldujemy się na wąskiej przełęczy Triglavska škrbina (2 655 m n.p.m.). Ostatnie 400 metrów dystansu i 200 metrów różnicy wysokości pokonujemy drogą o nazwie Gorjanska pot. Odcinek stanowi zwyczajne, kamienne podejście. Jest tutaj stromo, ale już bez żadnych trudności technicznych.

triglav lodowiec
Wędrówka przez pozostałości niegdysiejszego lodowca
triglav szlak
Spalona słońcem ziemia na wysokości ok. 2500 m n.p.m.
triglav szlak
Teren byłego lodowca; dzisiaj kamienna pustynia
triglav szlak
Szczerbina od dołu
triglav szlak
A tutaj szczerbina z góry
triglav góra
Podejście końcowe na Triglav

Triglav – szczyt

W ten sposób, o godzinie 14.10, triumfalnie zdobywamy Triglav (2 864 m n.p.m.), najwyższy szczyt Słowenii oraz Alp Julijskich. Cała zabawa zajmuje nam więc ok. 5,5 godziny. Na szczycie orientujemy się, że Triglav faktycznie jest bardzo popularną górą, z tym tylko zastrzeżeniem, że zdecydowana większość turystów zdobywa ją używając łatwiejszych wariantów. Mamy więc kolejny plus drogi przez przełęcz Luknja, a mianowicie pozwala ona zdobyć dach Słowenii bez uciążliwych tłumów. Widoki z Triglava są oczywiście fenomenalne. Jak na dłoni widać stąd dziesiątki szczytów Alp Julijskich, a także pobliskich Karawanków i Alp Kamnickich. Wokoło turystów latają charakterystyczne wieszczki alpejskie, które widziałem już kiedyś na Hoher Dachstein. W centralnym punkcie szczytu stoi natomiast słynny blaszany schron turystyczny, posadowiony w tym miejscu w 1895 roku przez wspomnianego już księdza Jakoba Aljaža.

Na szczycie robimy sobie zasłużoną, dłuższą przerwę. Szczególną wagę poświęcam dzisiaj odpowiedniemu nawodnieniu. Pamiętając wczorajsze odwodnienie na Prisojniku, na Triglav wziąłem aż cztery litry płynów. Swoją drogą, pomimo groźby odwodnienia, ucieczka w wysokie góry dalej wydaje mi się jednym z najlepszych sposobów na ominięcie sierpniowych upałów. W tym samym czasie, gdy w dolinach temperatury sięgają 40 stopni, na szczycie Triglava możemy cieszyć się orzeźwiającym chłodem i przyjemnym wiaterkiem.

triglav widok
Schron na szczycie Triglava
Triglav - widok ze szczytu
Panorama w kierunku zachodnim
triglav widok
Panorama na dolinę Vratna
triglav widok
Panorama w kierunku wschodnim
triglav szczyt
Rodzeństwo na Triglavie!

Triglav – zejście ferratą graniową [A]

Najedzeni i wypoczęci podejmujemy decyzję o zejściu w kierunku schroniska Triglavski dom na Kredaricy (ok. 2 500 m n.p.m.). Odcinek liczy sobie ok. kilometr i biegnie przystępnym odcinkiem graniowym przez szczyt Małego Triglava (2 725 m n.p.m.). Praktycznie na całej długości droga została ubezpieczona łatwą ferratą o trudności A. Ponieważ jednak szlak pozbawiony jest jakichkolwiek trudności technicznych, większość turystów asekuracji nie stosuje.

Będąc szczerym, zejście z Triglava jest najsłabszą częścią dzisiejszego trekkingu. Szlak jest bowiem niesamowicie zatłoczony, co przekłada się na powstawanie potężnych zatorów. Ale co zrobić? Gdzie możemy, tam mijamy wolniej poruszających się turystów. Gdzie się nie da, cierpliwie czekamy. Największe korki panują na szczycie Małego Triglava, ale konieczność czekania nieco rekompensują roztaczające się stamtąd przepiękne widoki.

W ten sposób, około godziny 15.40 docieramy na przełęcz Ledeniški preval (2 484 m n.p.m.). Z tego miejsca mamy dobry widok na niewielki fragment pozostałości po potężnym niegdyś lodowcu triglavskim. Nieopodal przełęczy położone jest schronisko Triglavski dom. Ponieważ płynów mamy nadal bardzo dużo, a przerwa była niedawno, nie robimy tutaj przerwy i kontynuujemy zejście.

ferrata triglav trudność
Ferrata z Triglava
ferrata triglav
mały triglav
Triglav widziany z Małego Triglava
Triglav widok
Widok na schronisko Triglavski dom i przełęcz w dole
Triglav kozica
Triglav lodowiec
Dzisiejszy widok triglavskiego lodowca

Poniżej przełęczy znajduje się jeszcze krótki fragment ubezpieczony ferratą, ale dalej już tylko nieco monotonne zejście, wiodące przez kamieniste dno kotła polodowcowego. Idziemy więc surowym terenem, miarowo tracąc wysokość przez pokonywanie kolejnych skalnych progów. Ścieżka chwilowo robi się nieco mniej wyraźna, przez co trzeba należy zwracać większą uwagę na szlakowe oznaczenia. W pewnym momencie zejście robi się nieco bardziej „czujne”. Dzieje się tak, gdy wchodzimy na odcinek po stromym, piarżystym zboczu. Zachowujemy więc wzmożoną koncentrację, nie chcąc boleśnie zjechać na mrowiu niewielkich kamyczków.

Ferrata Tominškova pot [A/B]

Ok. 40 minut po opuszczeniu przełęczy spośród skał zaczynają przebijać kępki traw i pojedyncze krzewy. Na wysokości ok. 2 100 m n.p.m. rozpoczynamy zejście ferratą Tominškova pot o poziomie trudności wycenionym na A/B (w niektórych przewodnikach można spotkać się z wyceną B/C lub nawet C, ale moim zdaniem jest ona zdecydowanie zawyżona). Ferrata trawersuje kamienną ściankę, miarowo schodząc z powrotem w kierunku doliny Vrata. Momentami droga jest dosyć mocno eksponowana, ale generalnie nie sprawia większych problemów technicznych. Mniej doświadczonym turystom pewne trudności może sprawić to, że nie każde miejsce wymagające użycia rąk jest tutaj ubezpieczone żelazną liną. Mocną stroną ferraty są natomiast jej walory widokowe – panorama roztaczająca się stąd na otaczające dolinę Vrata szczyty jest wprost fenomenalna.

triglav szlak
Zbocze, którym wiedzie Tominškova pot i roztaczający się z niego widok m.in. na Skrlaticę
ferrata Triglav
Fragment Tominškova pot
Triglav szlak
Zejście nieubezpieczonym fragmentem na Tominškova pot
Triglav ferrata
Tominškova pot

Na wysokości ok. 1500 m n.p.m. żelazna lina zanika, a zieleń wokół nas staje się coraz bardziej intensywna. Schodzimy teraz stromą, ale wygodną i dobrze utwardzoną ścieżką. Kiedy teren staje się już całkiem prosty, podejmujemy decyzję o pokonaniu ostatnich kilku kilometrów biegiem. Pomysł okazuje się strzałem w dziesiątkę! Nie dość, że bieganie po górach jest niesamowicie przyjemne, to jeszcze pozwala w sprawnym tempie pokonać mniej widowiskowe, leśne odcinki.

W ten sposób, ok. godziny 18.00 meldujemy się ponownie przy pomniku w kształcie wielkiego karabinka. O 18.30 docieramy natomiast do zatoczki, przy której zostawiliśmy samochód. Cała eskapada na Triglav zajmuje nam więc 10 godzin.

Wyprawa na Triglav okazała się jednym z najmocniejszych akcentów górskich 2024 roku. Zdobycie góry dało nam wiele satysfakcji, napełniło dobrą energią, a na wielu fragmentach – szczerze zachwyciło. Polecam serdecznie!

Data wycieczki: 12 sierpnia 2024 roku

Statystyki wycieczki: 16,5 km, 2100 metrów różnicy wysokości

Dziękuję za poświęcenie czasu na przeczytanie mojego wpisu! Jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi treściami, zapraszam do śledzenia mnie na Facebooku i Instagramie! Będę wdzięczny za każde polubienie, komentarz i udostępnienie. Jeżeli uważasz moje treści za wartościowe i chcesz mnie wesprzeć, zapraszam do postawienia mi wirtualnej kawy na buycoffee.to.

Triglav szlak
Kamienna ścieżka poniżej Tominškova pot
Triglav - opis szlaku
Przebieg ścieżki w dolnych partiach
Triglav - szlak
Ostatnie akordy ścieżki, zaraz pomnik z karabinkiem i schronisko

Mapa wycieczki

Autor bloga, pasjonat górskich wędrówek i słowa pisanego
Posts created 285

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top