Spiz de Soforcela (2 484 m n.p.m.) w Dolomitach

Spiz de Soforcela (2 484 m n.p.m.) to przepiękny szczyt w Dolomitach, w grupie Dolomiti di Fassa, położony w bezpośredniej bliskości znanego kurortu Canazei. Góra oferuje prześliczną panoramę na monumentalne ściany pobliskich trzytysięczników – m.in. na Piz Boè (3 152 m n.p.m.) oraz na Punta Penię w masywie Marmolada (3 343 m n.p.m.). Spiz de Soforcela zdobyłem dosyć spontanicznie w ramach krótkiego, wieczornego wypadu. Anonimowy szczyt zauroczył mnie jednak do tego stopnia, że oglądany z niego zachód słońca wydaje mi się jednym z najpiękniejszych momentów moich włoskich wakacji. Zapraszam na relację!

Dzisiejszy dzień rozpoczynamy od ostatniej pobudki na campingu w Cortinie d’Ampezzo. Szybkie śniadanie, łyk odżywczego espresso, zwijanie namiotów i do samochodów – czas ruszać w dalszą część wyprawą, w inną część Dolomitów. Droga z Cortiny d’Ampezzo do Canazei zajmuje nam około dwóch godzin, a wiedzie przez kręte drogi i wysokie przełęcze. Miejscowość jest mocno zatłoczona, ale robi bardzo dobre pierwsze wrażenie. Wszędzie jest czysto i schludnie, a szczególnego uroku dodają jej barwne fasady budynków, udekorowane pięknymi, kwiecistymi ornamentami.

Problem pojawia się wówczas, gdy meldujemy się w recepcji pierwszego z wybranych campingów – campingu Marmolada (1 440 m n.p.m.). Pomimo znacznych gabarytów, całe pole namiotowe jest zajęte. Niestety, sytuacja wygląda podobnie również i w innych okolicznych campingach. Dramat… Wiemy, że jesteśmy w Dolomitach w środku sezonu, ale tak żeby wszystko wszędzie zupełnie zajęte? Swoją drogą, większość tutejszych campingów nie przyjmuje wcześniejszych rezerwacji. Ma to taki skutek, że przy pełnym obłożeniu chętni od rana oczekują przy bramie wjazdowej, z nadzieją patrząc na opuszczające pole samochody. Popyt na campingi w Dolomitach jest przeogromny, nieporównywalnie większy niż we wszystkich innych miejscach, w jakich dotychczas zdarzyło mi się uprawiać ten rodzaj turystyki. Po kilku nieudanych próbach zameldowania, wracamy na camping Marmolada w centrum Canazei. Dzięki mieszaninie szczęścia, próśb, negocjacji i dobrego serca jednej z pracownik, cała nasza dziewięcioosobowa grupa zostaje wpuszczona na pole. Wiele nas to nerwów kosztowało, ale udało się!

canazei domek
Jeden z kolorowych domków w Canazei
canazei
Ulica główna Canazei; w tle Punta Penia
camping marmolada
Camping Marmolada; Piz Boe w tle

Na nowym polu rozkładamy namioty, przygotowujemy obiad na palniku oraz poddajemy się popołudniowej sjeście. Słonko praży dziś niemiłosiernie, a na niebie próżno szukać najmniejszej chmurki. Późnym popołudniem, gdy promienie spuściły już nieco z tonu, decyduje się na nadanie dzisiejszemu dniu jakiegoś aktywnego, ciekawego akcentu. Moją uwagę przykuwa majestatyczny szczyt z krzyżem, górujący bezpośrednio nad naszym campingiem. Rzucam okiem na mapę, wyznaczam trasę… Hmm… Wygląda dobrze! Nie ma sensu się długo zastanawiać, trzeba działać!

Korzystając z przywileju długiego dnia, wychodzę z namiotu kwadrans przed godziną 18. Trasa z campingu Marmolada na szczyt Spiz de Soforcela liczy sobie 6,3 kilometra i wymaga pokonania 970 metrów różnicy wysokości. Pierwszy kilometr spędzam wśród zabudowań Canazei, truchtając obok tutejszego basenu („raptem” 20 euro za wstęp!) oraz przechodząc przez mostek na rzeczce Torrente Avisio.

Nabieranie wysokości rozpoczynam od drogi gruntowej, która szerokimi zakosami wspina się po północnym zboczu Spiz de Soforcela. Im wyżej, tym ciekawszy widok na miejscowość Canazei oraz monumentalny mur Piz Boè.

spiz de soforcela szlak
Droga gruntowa z Canazei; pierwszy etap podejścia
spiz de soforcela szlak
Pierwsze widoczki na Canazei i Piz Boe

Po kilkuset metrach eksponowanego terenu, droga zamienia się w ścieżkę i nurkuje w gęstym lesie. Moment niepokoju przeżywam na wysokości ok. 1 600 m n.p.m., a to za sprawą pstrokatej, żółtej tablicy, informującej mnie o zakazie wstępu ze względu na prace leśne. Szczęśliwie, nieopodal zauważam legalne obejście, dzięki czemu dalsza wycieczka przebiega bez zbędnych zakłóceń. Intensywna zieleń i gęstość otaczającego mnie lasu sprawiają, że momentami zapominam, że jestem w Dolomitach, a nie w naszych przepięknych, poczciwych Beskidach.

Pierwsza połowa wycieczki jest raczej łagodna: na dystansie trzech kilometrów nabywam raptem 250 metrów. Ponieważ jednak zdaję sobie sprawę z wysokości mojego dzisiejszego celu, przeczuwam że najtrudniejsze czeka mnie dopiero za półmetkiem. No i rzeczywiście… Gdy tylko zegarek pokazuje przekroczenie trzech kilometrów, nachylenie terenu zaczyna raptownie wzrastać. Przez kilkaset metrów jest to jeszcze błotnista, leśna wyrypa, ale już ok. wysokości 2 000 m. n.p.m. drzew zaczyna wyraźnie ubywać.

spiz de soforcela szlak
Beskidzko w tych Dolomitach, prawda?
spiz de soforcela szlak
Z każdym kolejnym kwadransem, leśna ścieżka staje się coraz bardziej stroma…

Na wysokości ok. 2 150 m n.p.m. jestem już ponad górną granicą lasu. Ścieżka dalej jest sakramencko stroma, ale w pełni rekompensuje to niesamowicie malowniczym położeniem. Idę bowiem przez intensywnie zielone łąki, a wokół mnie materializują się panoramy na fantazyjne wierzchołki okolicznych szczytów. Swoje dokłada też słońce, które, chyląc się ku zachodowi, otula górskie zbocza ciepłym, złocistym światłem. W ten sposób, na wysokości ok. 2 300 m n.p.m. wychodzę na uroczy, trawiasty grzbiet. Z tego punktu na szczyt pozostaje już raptem 200 metrów deniwelacji na dystansie niespełna kilometra. A więc lecimy! Samotny bieg przez alpejskie łąki o zachodzie słońca ma w sobie coś magicznego, onirycznego. Jestem tylko ja, a wokół mnie prześliczny świat. Świat, który stoi przede mną otworem, a tylko ode mnie zależy czy będę miał dość odwagi, by w pełni wykorzystać oferowane przez niego dziwy.

spiz de soforcela szlak
Rozległa łąka ponad górną granicą lasu
spiz de soforcela szlak
Widok na Canazei i Piz Boe znad górnej granicy lasu
spiz de soforcela szlak
Estetyka ścieżki grzbietowej, na szczyt Spiz de Soforcela
spiz de soforcela szlak

Na Spiz de Soforcela (2 484 m n.p.m.) melduje się o godzinie 19.40, a więc około dwie godziny po opuszczeniu campingu w Canazei. Na szczycie znajduje się krzyż, książka do wpisywania się oraz… niewielki panel słoneczny.

Na wierzchołku spędzam urokliwe dwadzieścia minut, zachwycony ujmującą panoramą, ogromnymi przestrzeniami i cudowną, kojącą ciszą. Największe wrażenie robi potężny Piz Boè (3 152 m n.p.m.), piętrzący się bezpośrednio nad zabudowaniami Canazei. Po prawo znajduje się pobliska Col Rodela (2 484 m n.p.m.) oraz strzelisty Langkofel (3 181 m n.p.m.). Na wschodzie doskonale widać najwyższy szczyt Dolomitów, Punta Penię (3 343 m n.p.m.) oraz pokrywający jego północne zbocza lodowiec Marmolada. Dosłownie z każdej strony otacza mnie gąszcz różnokształtnych, imponujących wierzchołków. Odnoszę wrażenie, że życia by nie starczyło, by zdobyć każdą z tych gór i przemierzyć każdy z tutejszych szlaków. A przecież Dolomity to tylko niewielki skrawek przepotężnego łańcucha Alp! Jakże mały wydaje się człowiek w takich miejscach!

spiz de soforcela szczyt
Szczyt Spiz de Soforcela (2 484 m n.p.m.)
spiz de soforcela szczyt
Widok ze szczytu na Canazei, Piz Boe (po prawo) oraz Langkofel (po lewo)
spiz de soforcela szczyt
Widok ze szczytu ma masyw Marmolady i jej najwyższy szczyt – Punta Penię
spiz de soforcela szczyt
Widok ze szczytu w kierunku zachodnim
spiz de soforcela szczyt
Ściana pobliskiego szczytu Crepa Neigra (2 534 m n.p.m.)

Gdy dochodzi godzina 20, podejmuję decyzję o konieczności raptownej ewakuacji ze szczytu. Zbiegam w kierunku zachodnim, co pozwala mi w pełni nacieszyć oko rozgrywającym się właśnie spektaklem. Brakuje słów, by w pełni opisać skalę piękna tego zjawiska. Czuję się wolny, spełniony, silny i młody… Czuję, że żyję. Na camping wracam dokładnie w taki sam sposób, w jaki tutaj trafiłem. Stroma ścieżka okazuje się być ciężka do zbiegania, ale lżejsze, leśne odcinki nadają się ku temu znakomicie.

spiz de soforcela szczyt
Spiz de Soforcela i Punta Penia na jednym ujęciu
spiz de soforcela szczyt
Zachodzące słońce…
spiz de soforcela szczyt
Langkofel skąpany w ostatnich promieniach słońca

Przy bramie campingu melduje się ok. 40 minut od rozpoczęcia zbiegu. Czas wydaje mi się osiągnięciem dosyć przeciętnym, ale, jak się później okazuje, wystarczającym by zaistnieć na Stravie jako autor dziesiątego wyniku na lokalnym segmencie. Spontaniczna wycieczka na Spiz de Soforcela wyzwala we mnie mnóstwo pozytywnych uczuć i ogromne pokłady wdzięczności. Niesamowite, że czasem takie anonimowe, nieplanowane górki potrafią dać człowiekowi tak wiele radości :D.

Data wycieczki: 13 sierpnia 2025 roku

Statystyki wycieczki: 12,5 km; 1 000 metrów różnicy wysokości

Dziękuję za poświęcenie czasu na przeczytanie mojego wpisu! Jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi treściami, zapraszam do śledzenia mnie na Facebooku i Instagramie! Będę wdzięczny za każde polubienie, komentarz i udostępnienie. Jeżeli uważasz moje treści za wartościowe i chcesz mnie wesprzeć zapraszam do postawienia mi wirtualnej kawy na buycoffee.to.

spiz de soforcela szlak
Canazei kładzie się do snu…

Mapa wycieczki

Autor bloga, pasjonat górskich wędrówek i słowa pisanego
Posts created 285

One thought on “Spiz de Soforcela (2 484 m n.p.m.) w Dolomitach

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top