Skrajne Solisko (Predné Solisko) to popularny szczyt w słowackich Tatrach Wysokich. Mierzy 2 117 m n.p.m. i oferuje fantastyczną panoramę widokową na pozostałe szczyty Grani Solisk oraz na skalny mur Grani Baszt. Skrajne Solisko jest łatwo dostępne ze Szczyrbskiego Jeziora, znanego podtatrzańskiego kurortu: zarówno szlakiem pieszym, jak i kolejką krzesełkową. W sezonie zimowym jest to jedyny szczyt w słowackich Tatrach Wysokich, na który legalnie może wejść każdy turysta (u naszych południowych sąsiadów generalnie funkcjonuje zakaz zimowego wychodzenia w Tatry ponad poziom schronisk). Z drugiej strony, ze względu na funkcjonowanie ośrodka narciarskiego, zimą zamykany jest szlak pieszy na Solisko – legalne jest zatem jedynie krótkie podejście ze stacji górnej kolejki na wierzchołek.
Dochodzi już godzina 16, gdy Jaromir, Dominik i ja kończymy prowizoryczny obiad na ławeczce przy promenadzie nad Szczyrbskim Jeziorem (1 347 m n.p.m.). Zeszliśmy właśnie z Koprowego Wierchu, ale w planach mamy jeszcze wyjście na zachód Słońca na pobliskie Skrajne Solisko. Bez większego ociągania ruszamy więc z powrotem ku górze, odchodzącym znad jeziora niebieskim szlakiem turystycznym. Szeroka i wygodna ścieżka początkowo biegnie przez dosyć gęsty las. Wraz z nabywaniem wysokości, ze szlaku otwiera się panorama widokowa na Szczyrbskie Jezioro oraz zabudowania otaczającej go miejscowości o tej samej nazwie.


Po 600 metrach podejścia, na wysokości ok. 1450 m n.p.m., przechodzimy obok wież skoczni narciarskich o wymiarach HS 125 oraz HS 100. Skocznie zostały zbudowane specjalnie na mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym, które Szczyrbskie Jezioro organizowało w 1970 roku. Ostatnie zawody odbyły się tutaj w 2015 roku. Od tego czasu obiekty stoją nieużywane i rok do roku coraz bardziej niszczeją. W tym samym momencie, wielki talent słowackich skoków, urodzony w 2007 roku Hektor Kapustik na każdy trening musi wyjeżdżać za granicę.
Niebieski szlak prowadzi nas bezpośrednio przez tereny ośrodka narciarskiego Wysokie Tatry, należącego do potężnej spółki Tatra Mountain Resorts A.S. (właściciela m.in. ośrodków narciarskich Jasna-Chopok, Tatrzańska Łomnica oraz Szczyrk Mountain Resort czy też parków wodnych Tatralandia i Besenova). Po minięciu skoczni narciarskich nasza ścieżka przez około 300 metrów biegnie wzdłuż słupów jednego z tutejszych wyciągów. Następnie, szlak prowadzi już wykarczowanym pasem, służącym w sezonie zimowym za trasę narciarską. Na wysokości ok. 1550 m n.p.m. zanikają ostatnie świerki, ustępując miejsca uroczym kępom kosodrzewiny.



Niebieski szlak jest dosyć stromy, ale jednocześnie wygodny i dobrze wyprofilowany. Podejście nie sprawia nam więc większych trudności. Chmury nie są już zawieszone tak nisko, jak miało to miejsce rano, co daje nam dodatkowe kilometry trekkingu z sympatycznymi widokami. W Chacie pod Soliskiem (1840 m n.p.m.) meldujemy się ok. 16.30, a więc ok. 45 minut po opuszczeniu brzegów Szczyrbskiego Jeziora. Zaglądamy do środka, ale okazuje się, że Arka i Jagody w schronisku już nie ma. Ok, a więc zapewne czekają na nas już na górze! W tym miejscu widoczność ponownie się zepsuła: to, że chmura się podniosła nie znaczy, że całkowicie się zdematerializowała.
Podejście z Chaty pod Solniskiem pod Skrajne Solisko nie należy do najtrudniejszych. Do zrobienia już tu 700 metrów odległości oraz 280 metrów różnicy wysokości. Początkowo idziemy wygodnym, kamiennym chodnikiem pośród kosodrzewiny. Następnie, teren robi się nieco bardziej skalisty i pozostaje taki do samego wierzchołka. Podejście na Skrajne Solisko nie zawiera żadnych elementów wspinaczkowych, toteż będzie dobrym pomysłem dla osób, które w jak najłatwiejszy sposób chcą na żywo doświadczyć piękna tatrzańskich panoram.


Arka i Jagodę znajdujemy nieco poniżej szczytu. Wierzchołek Skrajnego Soliska zdobywamy już więc w komplecie, parę minut po godzinie 17.00 (a więc nieco ponad godzinę od wyjścia znad Szczyrbskiego Jeziora). Ze szczytu rozciąga się widok na dalszą część grani Solisk oraz na imponującą Grań Baszt wraz z jej najwyższym szczytem, Szatanem (2 422 m n.p.m.).
Podobnie jak parę godzin temu na Koprowym Wierchu, również na Skrajnym Solisku doświadczamy zjawiska inwersji w jego najpiękniejszej postaci. W Tatrach dzieje się bowiem czasem tak, że wraz z nabywaniem wysokości temperatury rosną, a nie maleją. Chłodne powietrze gromadzi się wówczas w dolinach, tworząc potężne, kłębiaste chmury. W tym samym czasie na wysokich szczytach świeci Słońce, a przebywający na nich ludzie mogą cieszyć oko widokiem potężnego i bezkresnego dywanu chmur…
Ponieważ do zachodu Słońca pozostało jeszcze sporo czasu, daję się ponieść fantazji i idę dalej granią Solisk. Jaromir i Dominik podążają za mną. Wzdłuż grani prowadzi wydeptana, wyraźna ścieżka, co świadczy, że pomimo braku oficjalnego szlaku turystycznego, chodzi tędy sporo osób. Już samo wyjście na jedną z turni Soliskowych Czub pozwala nam się zorientować, jak cudownie wygląda dzisiaj Skrajne Solisko z górnej perspektywy. Szczyt przypomina nieco wyspę, niepozornie wynurzająca się z bezkresnego oceanu chmur.



Nie podchodzimy wyżej, nie ma to już dzisiaj sensu. Zamiast tego, skupiamy się na tym, co dzieje się wokół nas. A dzieją się rzeczy niezwykłe! Połączenie kłębiastego dywanu chmur i promieni rzucanych przez zachodzące Słońce tworzy spektakl, który na długo pozostanie w mojej pamięci. W tym momencie czuję wyłącznie mieszaninę wzruszenia, wdzięczności i zachwytu. Kto by pomyślał, że grupa granitów, poniesionych do góry na skutek zderzenia się kontynentów, może dać człowiekowi tyle zwykłego, prostego szczęścia?
Schodzenie rozpoczynamy parę minut po godzinie 18, kiedy Słońce już zaszło i powoli zaczyna się ściemniać. Większość szlaku do Szczyrbskiego Jeziora pokonujemy już w świetle czołówek. Krótką przerwę robimy wyłącznie w Chacie pod Soliskiem, gdzie Arek częstuje nas wyjątkowo mocnym słowackim trunkiem o nazwie Tatratea (pali!). Przy Szczybrskim Jeziorze meldujemy się ok. godziny 19.30. Korzystając z przyjemnego wieczora, przez jakiś czas spacerujemy sobie jeszcze brzegami jeziora oraz ulicami wyrosłego przy nim kurortu.
Data wycieczki: 12 października 2024 roku
Statystyki wycieczki: 8,5 km, 750 metrów różnicy wysokości
Dziękuję za poświęcenie czasu na przeczytanie mojego wpisu! Jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi treściami, zapraszam do śledzenia mnie na Facebooku i Instagramie! Będę wdzięczny za każde polubienie, komentarz i udostępnienie. Jeżeli uważasz moje treści za wartościowe i chcesz mnie wesprzeć, zapraszam do postawienia mi wirtualnej kawy na buycoffee.to.




Mapa wycieczki
Bibliografia
- Nyka Józef, Nyczanka Monika, Tatry Słowackie, Wydawnictwo Trawers, Wydanie XII, Latchorzew 2022.

One thought on “Skrajne Solisko (2 117 m n.p.m.) w słowackich Tatrach Wysokich”