Sarnia Skała (1 378 m n.p.m.) – łatwy szczyt w Tatrach Zachodnich

Sarnia Skała (1 378 m n.p.m.) to jeden z urokliwych wierzchołków reglowej części Tatr Zachodnich. Szczyt znany jest przede wszystkim z fantastycznej panoramy na pobliski Giewont oraz na całe miasto Zakopane wraz z słynną Gubałówką. Ze względu na nieznaczną wysokość i dużą dostępność, Sarnia Skała uznawana jest za jeden z najprzystępniejszych szlaków w Tatrach, idealny na krótszy spacer bądź na sam początek przygody z górami.

W niniejszym wpisie opiszę pętlę na Sarnią Skałę, uwzględniającą wejście Doliną Strążyska oraz zejście do polany Kalatówki i powrót Ścieżką pod Reglami. Zapraszam serdecznie!

Spis treści

  1. Dolina Strążyska
  2. Wodospad Siklawica
  3. Wędrówka Ścieżką nad Reglami
  4. Sarnia Skała – szczyt
  5. Trekking na polanę Kalatówki
  6. Domknięcie pętli Ścieżką pod Reglami
  7. Mapa wycieczki
  8. Bibliografia

Dolina Strążyska

Dochodzi godzina 8, gdy zajeżdżam na pusty jeszcze parking przy Dolinie Strążyska (898 m n.p.m.). Termometr w aucie pokazuje -15 stopni Celsjusza, więc przez chwilę waham się czy na pewno chcę dzisiaj opuszczać ciepły pojazd. W końcu się jednak przełamuję, płacę parkingowemu 30 zł za dzienny postój oraz ruszam przed siebie szlakiem czerwonym.

Dolina Strążyska należy do najpopularniejszych miejsc w Tatrach, toteż nierzadko od samego rana jest tu tłoczno i gwarno. Dzisiaj idę jednak niemal w całkowitej ciszy, tylko od czasu do czasu mijając innych turystów. To są właśnie plusy chodzenia po górach zimą. Jeżeli chodzi natomiast o minusy – potrzebuję dobrych kilkunastu minut, aby mój nos na dobre przyzwyczaił się do trzaskającego w dolinie mrozu.

Uważanie rozglądam się na boki. Pomimo blisko 10-letniego stażu w górskich wędrówkach, w Dolinie Strążyskiej jestem po raz pierwszy. Dzisiejsza wycieczka jest zresztą częścią mojego większego planu, polegającego na lepszym poznaniu tatrzańskich regli. Czerwony szlak wiedzie szeroką drogą leśną, wzdłuż zamarzniętego Strążyskiego Potoku.

dolina strążyska zimą
Skała Edwarda Jelinka w Dolinie Strążyskiej

Największe wrażenie robi na mnie widok na pobliski Giewont, którego skalne cielsko w pewnym momencie wyłania się znad gęstego lasu świerkowego. Śpiący Rycerz uchodzi w naszej świadomości za górę bardzo łatwą, zdobywaną z reguły na samym początku kształtowania się tatrzańskiej pasji. Mało kto wie natomiast, że od strony północnej Giewont staje się szczytem niezwykle niebezpiecznym. Na ścianie znajdują się liczne, trudne drogi wspinaczkowe, które jeszcze całkiem niedawno pochłaniały sporo ofiar. Nierzadko byli tu turyści całkiem nieświadomi, którzy zamiast obchodzić masyw Giewontu i zdobywać go od południa, wybierali „drogę na skróty”.

dolina strążyska zimą

Po 25 minutowym spacerze Doliną Strążyską (cały odcinek liczy zaledwie 2 kilometry długości oraz 130 metrów różnicy wysokości), wychodzę na uroczą Polanę Strążyska (1000 – 1060 m n.p.m.). Na hali znajduje się kilka drewnianych chat, z których niektóre pamiętają jeszcze dawne, pasterskie czasy. Sama nazwa „Strążyska” pochodzi zresztą od słowa „struga”, oznaczającego zagrodę do dojenia owiec. Tatrzański Park Narodowy nabył polanę dopiero w 1961 roku i to właśnie wówczas miejsce ostatecznie zmieniło swoje przeznaczenie – z gospodarczego na rekreacyjny. W jednej z drewnianych chat na Polanie Strążyska działa natomiast herbaciarnia o swojskiej nazwie Parzenica.

polana strążyska zimą
Polana Strążyska w zimowej szacie

Wodospad Siklawica

Z Polany Strążyskiej wycieczkę można kontynuować w trzech kierunkach:

  • na zachód, znakowaną na czarno Ścieżką nad Reglami, w kierunku przełęczy w Grzybowcu,
  • na wschód, znakowaną na czarno Ścieżką nad Reglami, w kierunku Sarniej Skały i Kalatówek oraz
  • na południe, znakowaną na żółto ścieżką pod wodospad Siklawica.

Korzystając z okazji, postanawiam podejść pod Siklawicę, aby na własne oczy zobaczyć, jak znany wodospad prezentuje się w zimowej odsłonie. Odcinek jest szlakową „ślepą uliczką”, a liczy sobie ledwie 300 metrów długości i wymaga pokonania ok. 50 metrów różnicy wysokości.

Po kilku minutach spaceru wygodną ścieżką, melduje się na miejscu. Siklawica jest tzw. wodospadem dwuczęściowym, ponieważ opada z dwóch, niemal pionowych skałek dolomitowych. Pierwsza z nich ma 12 metrów, druga również 12. Miejsce jest popularnym celem spacerowiczy już od połowy XIX wieku, a na początku XX stulecia stała tu nawet niewielka altanka dla turystów. Przy dzisiejszej aurze, wodospad jest niemal całkowicie skuty lodem, przez co nie robi na mnie wielkiego wrażenia.

szlak siklawica wodospad
Szlak żółty do wodospadu Siklawica
wodospad siklawica
Wodospad Siklawica przy -15 stopniach Celsjusza

Wędrówka Ścieżką nad Reglami

Wracam na Polanę Strążyska, a następnie skręcam w prawo – na znakowaną na czarno Ścieżkę nad Reglami, biegnącą w kierunku Sarniej Skały i Kalatówek. Wytyczony w 1900 roku szlak niemal z marszu stał się ulubionym miejscem spacerowym przybywających pod Tatry kuracjuszy. Trasa charakteryzuje się starannym wykonaniem oraz sporą ilością akcentów drewnianych (mostki, balustrady).

Po opuszczeniu Polany Strążyska, nareszcie rozpoczyna się bardziej ambitne zdobywanie kolejnych metrów wysokości: na przestrzeni następnego kilometra do zrobienia jest bowiem 250 metrów różnicy wysokości. Już w kilka minut po minięciu drogowskazu, po lewej stronie otwiera się ciekawa panorama na zbocza grzbietu Łysanek, zamykającego Dolinę Strążyską od strony zachodniej. Po swojej prawej stronie mam natomiast stoki Końskiego Żlebu.

Po ok. 20 minutach od minięcia rozdroża szlaków, po prawej stronie otwiera się widok na główny cel dzisiejszej wycieczki – Sarnią Skałę. Muszę przyznać, że niepozorny szczyt, obudowany estetyczną dolomitową skałką, wygląda stąd naprawdę sympatycznie. W kilka minut później, bez większego zmęczenia dochodzę do Czerwonej Przełęczy (1 301 m n.p.m.), aby już w chwilę później żwawo ruszyć na Sarnią Skałę.

ścieżka nad reglami szlak
sarnia skała szlak
Fragment Ścieżki nad Reglami nad Doliną Strążyska
sarnia skała szlak
Widok na Sarnią Skałę
czerwona przełęcz
Czerwona Przełęcz (1 301 m n.p.m.)

Sarnia Skała – szczyt

Szlak czarny z Czerwonej Przełęczy na Sarnią Skałę liczy sobie 200 metrów dystansu i wymaga pokonania 80 metrów różnicy wysokości. Trakt poprowadzony jest wygodną, misternie wyrobioną ścieżką. Bezpośrednio przed wierzchołkiem, regiel górny ustępuje miejsca kępkom uroczej, zielonej kosodrzewiny. Szlak z prawej strony omija dolomitową skałkę i wyprowadza na szczyt Sarniej Skały (1 378 m n.p.m.) w ok. 10 minut od Czerwonej Przełęczy i w ok. godzinę od przekroczenia granicy Tatrzańskiego Parku Narodowego.

sarnia skała szlak zimą
Początek szlaku czarnego
sarnia skała szlak zimą
sarnia skała szlak zimą

Będąc na Sarniej Skale, staram się pobudzić moje najdalsze wspomnienia. Tak się bowiem składa, że poprzednio byłem tu tylko raz – prawie trzynaście lat temu, z wycieczką szkolną w pierwszej klasie gimnazjum. Był to zresztą mój pierwszy raz w Tatrach. Pamiętam, że aura była raczej niezachęcająca – mocno padało, a wszędzie było sporo błota. W pewnym momencie naszą grupę minęło kilku zakapturzonych biegaczy. Ostatniemu z nich, dosyć przypadkowo spojrzałem w oczy. Jako wielki fan skoków narciarskich, od razu rozpoznałem mało znanego wówczas Dawida Kubackiego. Zanim zaskoczone dziecko zdążyło wydać z siebie jakikolwiek odgłos, skoczek odbiegł, a w siedem lat później wygrał Turniej Czterech Skoczni. Po dziś dzień pamiętam, że w głowie małego Michałka pobrzmiewała wówczas tylko jeden myśl: a co jeśli jednym z zakapturzonych biegaczy był sam wielki idol, mistrz świata Kamil Stoch?

Panorama Sarniej Skały to przede wszystkim widok na jeden szczyt, a mianowicie na Giewont. Śpiący Rycerz wygląda stąd potężnie, obłędnie i ujmująco. Po prawej stronie, odsłania się niewielki fragment Tatr Wysokich oraz Tatry Bielskie. Patrząc w kierunku północnym, widać natomiast zabudowania Zakopanego, Pasmo Spisko-Gubałowskie (dla przypomnienia: Gubałówka nie jest w Tatrach!!) oraz, w dali, Beskid Żywiecki z Babią Górą, Gorce oraz Beskid Sądecki.

sarnia skała widok giewont
Widok z Sarniej Skały na Giewont
Panorama z Sarniej Skały w kierunku północnym – Gubałówka, miasto Zakopane, w dali Babia Góra

Trekking na polanę Kalatówki

Z Sarniej Skały schodzę do Czerwonej Przełęczy, a następnie kontynuuję kolejnym odcinkiem Ścieżki nad Reglami. Na przestrzeni następnego pół kilometra tracę ok. 100 metrów wysokości, przekraczam mostek nad Białym Potokiem oraz mijam odbicie na szlak żółty, prowadzący do Doliny Białego (czyli tam, gdzie w latach 50′ XX wieku zajadle szukano uranu).

Za rozdrożem, szlak dźwiga się po raz kolejny. Na przestrzeni kolejnego kilometra wychodzę na Białą Czubę (1 333 m n.p.m.), a więc na najwyższą kulminację Ścieżki nad Reglami. Szlak w dalszym ciągu prowadzi głównie lasem, ale od czasu do czasu zza drzew przebijają widoki na pobliskie szczyty. Z Białej Czuby wędruje do przełęczy Białego (1 305 m n.p.m.), a następnie, umiarkowanie nachylonym zboczem, dobijam do szerokiej, gruntowej drogi na polanę Kalatówki. Znajduje się teraz przy punkcie początkowym Ścieżki nad Reglami, na wysokości ok. 1 180 m n.p.m. Jest godzina 10, a więc dotychczasowa wycieczka z Doliny Strążyskiej zajmuje mi niespełna dwie godziny.

W tym momencie podejmuję decyzję o skręcie w prawo, celem dołożenia do Sarniej Skały znacznie wyższej Kopy Kondrackiej. Wprawdzie zmierzając do Zakopanego nie miałem tego w planach, ale pogoda jest tak piękna, że szkoda mi tak wcześnie wracać do domu. Zimowym wejściem na Kopę Kondracką zajmę się już jednak w odrębnym wpisie!

ścieżka nad reglami
Fragment Ścieżki nad Reglami za Czerwoną Przełęczą
ścieżka nad reglami zimą
Widokowe części Ścieżki nad Reglami

Domknięcie pętli Ścieżką pod Reglami

Będąc przy punkcie startowym (bądź końcowym) Ścieżki nad Reglami warto podejść ok. 200 metrów na pobliską polanę Kalatówki. Na dawnej hali pasterskiej stoi dziś monumentalny gmach hotelu górskiego, wzniesiony w 1938 roku na potrzeby rozgrywanych w Zakopanem mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym. Kalatówki uchodzą zresztą za pierwszy w polskich Tatrach ośrodek narciarski, gdzie zawody rozgrywano już od 1909 roku.

Z Kalatówek do Kuźnic podążam szlakiem niebieskim, wiodącym utwardzoną Drogą Brata Alberta. Po drodze mijam zabudowania klasztoru albertynek, wzniesionego w latach 1898-1902. W pobliżu siedzibę ma również męski oddział tego samego zakonu. Do klasztoru doprowadzi krótki (ok. 700-metrowy) odcinek szlaku żółtego.

Z Kuźnic wędruje ulicą Przewodników Tatrzańskich, podążając w kierunku centrum Zakopanego. Na rodzie Jana Pawła II skręcam w lewo – w ulicę Bronisława Czecha. W ten sposób przechodzę obok wszystkich zakopiańskich skoczni – z Wielką Krokwią im. Stanisława Marusarza na czele. Patrzę na potężny obiekt… Przypominam sobie te wszystkie emocjonujące konkursy, piękne polskie zwycięstwa…

wielka krokiew skocznia zakopane
Wielka Krokiew im. Stanisława Marusarza, wystająca znad straganów z badziewiem

Idąc pośród dziesiątek budek z fastfoodem i straganów z tandetą, znajduje punkt początkowy Ścieżki pod Reglami. Jest to szlak znakowany na czarno, biegnący granicą parku narodowego i stanowiący łącznik pomiędzy wylotami kilku tatrzańskich dolin. Nie ukrywam – nie jest to najbardziej porywająca część dzisiejszego trekkingu. Dobrą robotę robią więc słuchawki i ciekawy audiobook (w tym wypadku książka Adama Bieleckiego i Dominika Szczepańskiego „Spod zamarzniętych powiek”).

W dwa kilometry od wejścia na Ścieżkę pod Reglami staję u wylotu Doliny ku Dziurze, jednej z najmniejszym tatrzańskich dolinek. Ponieważ postawiłem sobie za cel skompletowanie wszystkich tatrzańskich szlaków, ruszam i tutaj, dziarsko obierając szlak niebieski. Odcinek trwa kilometr, wymaga pokonania 100 metrów różnicy wysokości, biegnie gęstym lasem, a kończy się… jaskinią o niezwykle oryginalnej nazwie Dziura.

Prędko opuszczam Dolinę ku Dziurze, a następnie pokonuję ostatni odcinek Ścieżki pod Reglami. W tenże sposób, docieram do parkingu przy Dolinie Strążyskiej i zamykam pętle. Teraz czeka mnie już tylko konieczność przebicia się przez popołudniowe, zakopiańskie korki. No cóż, tutaj audiobook będzie znowu bardzo przydatny :D.

Data wycieczki: 5 stycznia 2026 roku

Statystyki wycieczki: 15,3 km; 705 metrów różnicy wysokości

Dziękuję za poświęcenie czasu na przeczytanie mojego wpisu! Jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi treściami, zapraszam do śledzenia mnie na Facebooku i Instagramie! Będę wdzięczny za każde polubienie, komentarz i udostępnienie. Jeżeli uważasz moje treści za wartościowe i chcesz mnie wesprzeć zapraszam do postawienia mi wirtualnej kawy na buycoffee.to.

ścieżka pod reglami
Fragment Ścieżki pod Reglami
jaskinia dziura
Dziura

Mapa wycieczki

Bibliografia

  • Nyka J., Nyczanka M, Tatry Polskie, wydanie XXII, Latchorzew 2020.
Autor bloga, pasjonat górskich wędrówek i słowa pisanego
Posts created 125

One thought on “Sarnia Skała (1 378 m n.p.m.) – łatwy szczyt w Tatrach Zachodnich

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top