Mała Wysoka zimą (2 429 m n.p.m.) w słowackich Tatrach Wysokich

Mała Wysoka (Východná Vysoká, 2 429 m n.p.m.) to czwarty co do wysokości szczyt w Tatrach, na który prowadzi znakowany szlak turystyczny (po Rysach, Krywaniu i Sławkowskim Szczycie). Wierzchołek leży w całości po słowackiej stronie granicy, a znany jest przede wszystkim z ponadprzeciętnych walorów widokowych na najwyższe wierzchołki Karpat. Niniejszy wpis zostanie poświęcony zimowemu zdobyciu Małej Wysokiej z miejscowości Tatrzańska Polanka (a więc od strony Śląskiego Domu). Na szczyt wchodziliśmy szlakowo od przełęczy Polski Grzebień; schodziliśmy natomiast wariantem zimowym przez Obłazową Przełęcz. Zapraszam serdecznie!

Spis treści

Z Tatrzańskiej Polanki na Domu Śląskiego

Na parking w miejscowości Tatrzańska Polanka zajeżdżamy ok. godziny 9.30 [według stanu na grudzień 2024 roku opłata za parking wynosi 15 euro od samochodu, płatność tylko online, wysok0ść parkingu: ok. 1020 m n.p.m.]. Pomimo dosyć późnej pory, znajdujemy jeszcze kilka wolnych miejsc. Ekipę mamy dzisiaj liczną, ale na podjęcie próby zimowego zdobycia Małej Wysokiej decydujemy się tylko we dwóch – idzie Jaromir oraz moja skromna osoba. Ruszamy więc przodem zielonym szlakiem turystycznym, chcąc jak najszybciej pokonać pierwszy odcinek dzisiejszej wycieczki – podejście do Śląskiego Domu.

Zielony szlak biegnie dnem Doliny Wielickiej, wzdłuż potoku Wielicka Woda. Odcinek z parkingu do Śląskiego Domu wymaga pokonania ok. 650 metrów różnicy wysokości na dystansie pięciu kilometrów. Przez większość czasu szlak wiedzie szeroką i wygodną ścieżką przez sympatyczny las. Teren wznosi się stopniowo i raczej łagodnie. Jedyną trudnością okazał się więc… wszędobylski lód. Niektóre fragmenty zielonego szlaku przypominają dzisiaj nachylone lodowisko i wymagają wyjątkowo ostrożnego stawiania kroków.

Ok. pół godziny po opuszczeniu parkingu ze ścieżki otwierają się pierwsze widoki na pobliski Gerlach. Imponująca panorama na Króla Tatr będzie nam zresztą towarzyszyła od tej chwili podczas całej wyprawy na Małą Wysoką. Pomimo, że w kalendarzu mamy dzisiaj przedostatni dzień roku, warunki na szlaku.. wiosenne. W Dolinie Wielickiej śniegu jak na lekarstwo, a temperatura wyraźnie dodatnia. Z jednej strony – jest pięknie, ciepło i słonecznie, z drugiej – obaj czujemy, że takie warunki atmosferyczne pod koniec roku w Tatrach to po prostu coś dziwnego.

dom śląski szlak
Początek zielonego szlaku turystycznego. Zimowo, prawda?
dom śląski szlak
Oblodzony fragment zielonego szlaku
dom śląski szlak
Niżnia Polana Wielicka

Godzinę po opuszczeniu parkingu w Tatrzańskiej Polance, meldujemy się w paśmie kosodrzewiny. Przechodzimy przez podłużną Niżnią Polanę Wielicką (1560 – 1600 m n.p.m.) i ok. 10.50 podchodzimy pod Hotel Górski Śląski Dom (1670 m n.p.m.). No właśnie, ale dlaczego Śląski? Okazuje się bowiem, że obiekt został wzniesiony w latach 1894-1895 staraniem wrocławskiego oddziału Węgierskiego Towarzystwa Karpackiego (MKE). Wrocław wprawdzie do Austro-Węgier nie należał, ale węgierskie stowarzyszenie cieszyło się wówczas na tyle dużą sławą, że otworzono jego zagraniczny oddział. Dzisiaj Śląski Dom dumnie dzierży miano najwyżej położonego hotelu Słowacji oraz całych Karpat. Do obiektu doprowadzona została droga asfaltowa, dlatego goście mogą tu dotrzeć własnym samochodem.

Przy Śląskim Domu zielony szlak turystyczny zagrodzony jest drewnianą belą. No cóż, teraz zaczyna się ta mniej legalna część naszej wycieczki. Musicie bowiem wiedzieć, że na Słowacji zimą obowiązuje zakaz wychodzenia w góry ponad poziom schronisk. Z licznych śladów można jednak wywnioskować, że chęć zdobywania szczytów jest w ludziach silniejsza od groźby sankcji w postaci mandatu od parkowego strażnika. Zielony szlak wiedzie teraz brzegami Wielickiego Stawu, pokrytego dzisiaj lekką warstewką lodu. Odcinek szlaku przy jeziorze okazuje zresztą najbardziej oblodzonym fragmentem dzisiejszej wycieczki.

dom śląski
Hotel Górski Śląski Dom, w tle Gerlach
wielicki staw
Szlak przy Wielickim Stawie
wielicki staw
Wielicki Staw z zielonego szlaku

Spacer przez Wielicki Ogród

Za Wielickim Stawem szlak zaczyna gwałtownie piąć się ku górze. Mamy teraz do pokonania krótkie, ale intensywne podejście na dolinny taras (ok. 150 metrów różnicy wysokości na dystansie 400 metrów). Na wysokości ok. 1750 m n.p.m. przechodzimy pod Mokrą Wantą (zwaną inaczej Granatnicą) – grupą skał znaną z tego, że niezależnie od pory dnia i warunków atmosferycznych zawsze kapie z niej woda. No i rzeczywiście – dzisiaj też kapała.

Na wysokości ok. 1800 m n.p.m. pokonujemy podejście na dolinny taras i wychodzimy na wyraźne wypłaszczenie – 300-metrową łąkę o wdzięcznej nazwie Wielicki Ogród. O tej porze roku kwiatów oczywiście nie ma, ale ze względu na wybitne walory widokowe miejsce i tak robi na nas ogromne wrażenie. Po lewej stronie mamy teraz imponującą ścianę Gerlachu, po prawej natomiast postrzępioną grań Wielickich Granatów. Godne odnotowania, że zbliżamy się powoli do wysokości Giewontu, a śniegu nadal prawie nie ma.

mokra wanta
Przejście pod Mokrą Wantą
wielicki ogród
Wielicki Ogród
wielickie granaty
Wielickie Granaty

Podejście górnymi partiami Doliny Wielickiej

Po przejściu Wielickiego Ogrodu rozpoczynamy dalsze podejście górnymi partiami Doliny Wielickiej. Na wysokości ok. 1950 m n.p.m. docieramy do brzegu Długiego Jeziora i wchodzimy w zacienioną kotlinę, wciśniętą pomiędzy ścianę Gerlachu a zachodni stok Suchej Kopy. Mamy teraz do pokonania ciekawy trawers, biegnący wąską ścieżką przez stromo nachylone zbocze. Śniegu jest tu znacznie więcej, nachylenie robi się znaczne, toteż podejmujemy decyzję o przywdzianiu raków i rozpoczęciu asekuracji czekanem.

mała wysoka szlak
Zacienione, bardziej dzisiaj śnieżne partie Doliny Wielickiej
mała wysoka szlak
Kotlina pomiędzy Suchą Kopą a ścianą Gerlacha
mała wysoka szlak
Dolina Zadnia Wielicka
mała wysoka szlak
Mozolne nabywanie wysokości

Polski Grzebień zimą (2 200 m n.p.m.)

Z kotliny wychodzimy na wysokości ok. 2000 m n.p.m. Jesteśmy teraz w Dolinie Zadniej Wielickiej, a więc w najwyższej części Doliny Wielickiej. Na przełęcz Polski Grzebień mamy do zrobienia 200 metrów różnicy wysokości na dystansie 700 metrów. Stromo robi się dopiero w końcowej fazie podejścia. Do pokonania jest tutaj kilka półek skalnych, ubezpieczonych klamrami i ciągiem łańcuchów. Miejsce nie sprawia nam większego problemu, ale wymaga uważnego stawiania kroków. Pokrywa śnieżna jest tutaj niewielka, więc co jakiś czas szuramy rakami po gołej skale.

Na Polskim Grzebieniu (2 200 m n.p.m.) meldujemy się o godz. 12.30. Nazwa przełęczy wywodzi się najprawdopodobniej jeszcze z XVIII wieku i przylgnęła do tego fragmentu grani dzięki biegnącej tu ówcześnie umownej granicy polsko-węgierskiej. Polski Grzebień oddziela Dolinę Wielicką od Doliny Białej Wody oraz Wielicki Szczyt (2 319 m n.p.m.) od Małej Wysokiej, a ponadto stanowi początek słynnej, graniowej Drogi Martina na Gerlach. Z Polskiego Grzebienia na Małą Wysoką prowadzi żółty szlak turystyczny.

mała wysoka szlak
Skalisty fragment podejścia na Polski Grzebień
polski grzebień
Przełęcz Polski Grzebień

Mała Wysoka – szczyt

Podejście z Polskiego Grzebienia na Małą Wysoką nie należy do specjalnie wymagających, ale od czasu do czasu teren wymaga użycia rąk oraz mocniejszego wbicia czekana. Generalnie jednak większa część odcinka to mozolne nabywanie ostatnich metrów wysokości po kamienistym podłożu. Porównując ze szczytami po naszej stronie Tatr, subiektywnie uważam Małą Wysoką za trudniejszą od Kościelca, zbliżoną do Świnicy oraz znacznie łatwiejszą od Rysów i Granatów (mówię tu oczywiście wyłącznie o zimowych wersjach). Podejście z przełęczy na Małą Wysoką (Východná Vysoká, 2 429 m n.p.m.) w liczbach to 250 metrów deniwelacji na dystansie 500 metrów. Odcinek pokonujemy w ok. 30 minut, świętując zdobycie szczytu kilka minut po godzinie 13.00. Cała droga z parkingu w Tatrzańskiej Polance zajęła nam więc nieco ponad 3,5 godziny. Jesteśmy zadowoleni – jak na warunki zimowe czas jest naprawdę przyzwoity.

Widok z Małej Wysokiej to najprawdopodobniej jedna z najbardziej wyśmienitych panoram w całych Tatrach. Widać stąd dosłownie wszystko! W jakości full HD oglądamy m.in. przepotężne cielsko Gerlacha, Rysy, Wysoką i Ganek na zachodzie, Staroleśny Szczyt na południu czy też Lodowy Szczyt, Baranie Rogi i Łomnicę na wschodzie. Bez cienia przesady mogę powiedzieć, że dzisiejsza panorama z Małej Wysokiej to jeden z najpiękniejszych widoków, jakie w życiu widziałem.

mała wysoka szlak
Podejście żółtym szlakiem z Polskiego Grzebienia na Małą Wysoką
mała wysoka szlak
Bardziej stromy kawałek podejścia
mała wysoka szlak
Podejście końcowe na Małą Wysoką
mała wysoka widok zima
Widok na Staroleśny Szczyt z Małej Wysokiej
mała wysoka widok zima
Panorama ze szczytu na Dolinę Staroleśną, Lodowy Szczyt, Baranie Rogi i Łomnicę
mała wysoka widok zima
Panorama m.in. na Wysoką, Ganek, Rysy… no i Babią Górę ;-)
mała wysoka widok zima
No i najważniejsze – oszałamiająca panorama na Gerlach

Zejście przez Obłazową Przełęcz

Spędzamy na szczycie kilkanaście pięknych minut, po czym rozpoczynamy zejście. Będzie nieco inaczej! Na szczycie Jaromir mówi mi, że przed wyjazdem zapoznał się z przebiegiem stricte zimowego wariantu wejściowego na Małą Wysoką i że w zasadzie możemy go teraz przetestować w drodze powrotnej. Nie mam wobec tego pomysłu żadnych obiekcji, bo jak wiadomo schodzenie inną drogą zawsze jest zdecydowanie ciekawsze. Opuszczamy więc na moment żółty szlak i kamienistym zboczem schodzimy na Obłazową Przełęcz (Studené sedlo; ok. 2 360 m n.p.m.).

Nieco poniżej Obłazowej Przełęczy czynimy jeszcze drobny trawers, obierając właściwy kurs na zejście. Zadanie jest o tyle trudne, że w tym rejonie śladów nie ma – najwyraźniej w ostatnim czasie nikt nie pomyślał, żeby odwiedzać Małą Wysoką inaczej aniżeli przez Polski Grzebień. Począwszy od wysokości ok. 2300 m n.p.m. schodzimy już prosto w dół, z powrotem do podnóża Doliny Zadniej Wielickiej. Tracimy w ten sposób 300 metrów różnicy wysokości na dystansie około pół kilometra. Warunki śniegowe są różne: część odcinka pokonujemy po stabilnym i zmrożonym podłożu, a część zapadając się po kolana w białym puchu. Schodzenie w tym terenie wymaga zachowania szczególnej koncentracji, ale dostarcza mnóstwa frajdy. A to wszystko z widokiem na niesamowity Gerlach…

Zejście robi się znacznie mniej przyjemne dopiero w końcowej fazie. Pokrywa śnieżna staje się bowiem rzadsza, co przekłada się na liczne oblodzenia oraz konieczność schodzenia po zdradliwych trawkach i wystających kamieniach. Wszystko to powoduje, że kiedy z powrotem meldujemy się na zielonym szlaku turystycznym, jestem z tego bardzo zadowolony. Znajdujemy się teraz w miejscu, w którym szlak wychyla się z kotliny pomiędzy Suchą Kopą a ścianą Gerlacha. Na dalszym etapie wycieczki schodzimy już tak samo, jak żeśmy tutaj wleźli.

mała wysoka szlak zima
Zejście do Obłazowej Przełęczy
mała wysoka szlak zima
Początek zejścia żlebem
mała wysoka szlak zima
Odcinek po komfortowym, zmrożonym śniegu
mała wysoka szlak zima
Lubię to zdjęcie…
mała wysoka szlak zima
Ostatni fragment zejścia po zdradliwym kamienistym terenie
mała wysoka szlak zima
Autor bloga w walce z siłami natury

W Śląskim Domu meldujemy się ponownie ok. godziny 15.00. W obiekcie spotykamy pozostałą część naszej ekipy oraz zjadamy wszystko to, co udało nam się jeszcze znaleźć w naszych plecakach. Ok. 15.30 decydujemy się na rozpoczęcie zejścia. Ponieważ robi się już ciemno, na powrót wybieramy asfaltową drogę dojazdową, używaną przez obsługę i klientów hotelu. Szosa jest bardzo oblodzona, co skłania nas do przywdziania raczków. Mniej więcej godzinę później docieramy do parkingu w Tatrzańskiej Polance. Na niebie migoczą już gwiazdy, ze szczytów zostały jedynie zarysy, a ja tak po prostu siedzę na ławce. Siedzę na ławce i czuję się bardzo szczęśliwy!

Data wycieczki: 30 grudnia 2024 roku

Statystyki wycieczki: 17,35 km, 1450 metrów różnicy wysokości

Dziękuję za poświęcenie czasu na przeczytanie mojego wpisu! Jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi treściami, zapraszam do śledzenia mnie na Facebooku i Instagramie! Będę wdzięczny za każde polubienie, komentarz i udostępnienie. Jeżeli uważasz moje treści za wartościowe i chcesz mnie wesprzeć, zapraszam do postawienia mi wirtualnej kawy na buycoffee.to.

mała wysoka szlak zima
Powrót do autka

Mapa wycieczki

Bibliografia

  • Nyka Józef, Nyczanka Monika, Tatry Słowackie, Wydawnictwo Trawers, Wydanie XII, Latchorzew 2022.

Autor bloga, pasjonat górskich wędrówek i słowa pisanego
Posts created 125

4 thoughts on “Mała Wysoka zimą (2 429 m n.p.m.) w słowackich Tatrach Wysokich

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top