U stóp Lanckorońskiej Góry, w samym sercu Pogórza Wielickiego, leży Lanckorona, bezsprzecznie należąca do grona najbardziej urokliwych wiosek Małopolski. Miejscowość słynie z autentycznej, XIX-wiecznej zabudowy drewnianej oraz dostojnych ruin średniowiecznego zamku. Rzędy historycznych domków, malowniczy rynek oraz usytuowanie na znacznej wysokości – ok. 500 m n.p.m. – czynią Lanckoronę niezwykle urokliwym miejscem na spokojną, weekendową włóczęgę.
Lanckoronę odwiedziliśmy w pewną słoneczną, zimową sobotę, obierając miejscowość jako punkt startowy i końcowy zgrabnej pętelki po Pogórzu Wielickim i Beskidzie Makowskim. W niniejszym wpisie opiszę wrażenia ze spaceru po wiosce, skupię się na znajdujących się w jej granicach szlakach turystycznych oraz przybliżę historie górującego nad nią zamku. Zapraszam serdecznie!
Spis treści
- Krótka historia Lanckorony
- Rynek w Lanckoronie
- Kościół Narodzenia św. Jana Chrzciciela w Lanckoronie
- Zamek na Górze Lanckorońskiej (545 m n.p.m.)
- Lanckorona – szlaki turystyczne
- Lanckorona – nasza trasa
Krótka historia Lanckorony
Historia miejscowości sięga I połowy XIV wieku, kiedy to Kazimierz Wielki ufundował na szczycie pobliskiej Góry Lanckorońskiej murowany zamek. Lokalizacja nie była dziełem przypadku. Warownia strzegła biegnącej przez wzgórze granicy pomiędzy Koroną a księstwem oświęcimskim, ówczesnym lennikiem Królestwa Czech. Lanckoronę lokowano niedługo później – ok. 1361 roku. Miasto od samego początku otrzymało liczne przywileje handlowe, równe stołecznemu Krakowowi. Poza tym, w Lanckoronie ustanowiono starostwo, obejmujące kilkanaście wsi, rozsianych dzisiaj po powiatach wadowickim, myślenickim i suskim.
W 1410 roku Władysław Jagiełło nadał starostwo lanckorońskie Zbigniewowi z Brzezia, marszałkowi koronnemu i zaufanemu dyplomacie, który pod Grunwaldem dowodził 34. chorągwią rycerską. Jego synowie przyjęli nazwisko Lanckorońskich, kładąc tym samym fundament pod potęgę jednego z najznamienitszych rodów magnackich Rzeczypospolitej.

Z czasem Lanckorona (wraz z otaczającymi ją włościami) przechodziła w ręce kolejnych rodów – Wolskich, a następnie Zebrzydowskich. W 1768 zamek stał się jedną z najważniejszych siedzib konfederatów barskich. W lutym 1771 roku odnieśli oni nawet oszałamiający sukces, odpierając szturm wojsk rosyjskim pod dowództwem Aleksandra Suworowa. Hossa długo jednak nie trwała. Już w maju konfederaci podjęli Suworowa w polu, ponosząc sromotną porażkę i tracąc ok. 300 ludzi. Dla porównania, armia carska poniosła ponoć straty… 5-osobowe.
W 1774 roku z klucza lanckorońskiego wydzielono klucz makowski i myślenicki, a następnie posiadłość sprzedano. Nabywcą okazała się księżna Kurlandii Franciszka Krasińska. W XIX wieku miejscowość ulegała stopniowej marginalizacji, aż wreszcie – w 1934 roku – utraciła prawa miejskie. Stan ten utrzymuje się zresztą po dziś dzień. Pomimo usilnych zabiegów poprzedniego wójta, pana Tadeusza Łopaty, mieszkańcy zdecydowanie odrzucili pomysł powrotu do statusu miasta i zdecydowali o pozostaniu wioską.

Rynek w Lanckoronie
Dochodzi godzina 10, gdy zajeżdżamy na bezpłatny panking, zlokalizowany w dolnej części lanckorońskiego rynku. Dlaczego dolnej? Ano dlatego, że rynek w Lanckoronie, podobnie jak i cała miejscowość, położony jest na zboczach Góry Lanckorońskiej (545 m n.p.m.). Determinuje to istotną, kilkumetrową różnicę miedzy pomiędzy wysokością północnej i południowej pierzei. Z tego też względu, plac zaliczany bywa do grona najstromszych rynków w Polsce.
W centrum Lanckorony zachował się średniowieczny układ urbanistyczny z przełomu XIV i XV wieku. Przy samym Rynku stoi natomiast kilkanaście pięknych domów drewnianych, pochodzących w większości z II połowy XIX wieku (w 1869 roku miejscowość nawiedził katastrofalny pożar, który strawił wcześniejszą zabudowę). Zachowane budynki zachwycają charakterystycznymi podcieniami, szerokimi bramami przejazdowymi oraz gontowymi dachami. Spacerując między nimi można odnieść wrażenie, że czas w Lanckoronie płynie wolniej, a w niektórych miejscach jakby zupełnie się zatrzymał. Bez cienia wątpliwości, miejscowość należy do wąskiego grona najpiękniejszych i najbardziej malowniczych przykładów małopolskiego budownictwa ludowego.

Poza Rynkiem, przepiękne, drewniane domy znajdują się także przy ulicy Józefa Piłsudskiego. W czasie naszej wizyty w Lanckoronie, jedna z tutejszych chałup opatrzona była dużym banerem z napisem „sprzedam”. Także… jeśli kto chętny na drewniane cudeńko, to wiecie gdzie szukać. Pojedyncze stare chałupy znajdują się także w innych częściach miejscowości.
Najbardziej charakterystyczna chałupa leży na zbiegu Rynku i ulicy Józefa Piłsudskiego (pod adresem Rynek 23). Budynek pełni dziś funkcje regionalnego muzeum z eksponatami, które nawiązują do bogatej historii miejscowości.
Ponieważ w ostatnim czasie Lanckorona jest coraz szerzej rozpoznawalna wśród turystów, w miesiącach letnich miejscowość zaczyna tętnić życiem. Działają tu kawiarnie, restauracje, pensjonaty; otwierają się też sezonowe stragany. Dziś doświadczamy tu jednak wyłącznie ciszy i kojącego spokoju. Ponieważ mamy piękny, słoneczny poranek, z Rynku roztacza się niesamowity widok na Babią Górę oraz przylegające do niej pasmo Policy.



Kościół Narodzenia św. Jana Chrzciciela w Lanckoronie
Z Rynku obieramy połączony szlak niebieski i żółty, biegnący w górę zbocza, wzdłuż ulicy św. Jana. Przez moment idziemy pośród kolejnych drewnianych domków, a następnie okrążamy murowany kościół św. Jana Chrzciciela. Świątynia została ufundowana razem z zamkiem w I połowie XIV wieku. W następnych stuleciach była jednak wielokrotnie przebudowywana, a pod koniec XIX wieku otrzymała wysoką, z daleka widoczną wieże.
Po okrążeniu kościoła, szlak odbija z asfaltowej drogi. Przez kilka minut idziemy gęstym lasem, wpatrzeni w kojące obrazki ładnej, małopolskiej zimy. Po zaledwie 400 metrach po opuszczeniu Rynku, wychodzimy przy ruinach dostojnego, średniowiecznego zamku.


Zamek na Górze Lanckorońskiej (545 m n.p.m.)
Jak już wyżej wspomniałem, zamek na Górze Lanckorońskiej był jedną z głównych siedzib konfederatów barskich. W 1772 roku, po upadku powstania, warownia zaczęła stopniowo niszczeć. W XIX wieku Habsburgowie urządzili tu więzienie, ale wkrótce i ono zostało przeniesione do pobliskich Wadowic. Pozostałości zamku wysadzono, ostałe resztki rozebrano. Kamień z dawnej warowni stał się darmowym materiałem budulcowym dla okolicznej ludności. Szczęśliwie, nie wszystko jednak przepadło. Do dnia dzisiejszego zachowały się fundamenty wież oraz spory fragment muru z czasów Kazimierza Wielkiego.

Ruiny są udostępnione do zwiedzania dla turystów, a wstęp jest bezpłatny. W ostatnim czasie, w zamku przeprowadzono istotne prace renowacyjne. Spore fragmenty murów zostały odsłonięte oraz zabezpieczone przed dalszym niszczeniem. Wizyta na wzgórzu wymaga oczywiście sporej dawki wyobraźni – jak to przy ruinach, ale trzeba przyznać, że przechadzka między wiekowymi murami jest niezwykle klimatyczna.
Zamek leży na samym szczycie Góry Lanckorońskiej (545 m n.p.m.), będącej jednym z najwyższych wzniesień Pogórza Wielickiego. Wysokość może i nie robi wielkiego wrażenia, ale góra ma charakterystyczną, kopulastą sylwetkę, mocno wybijającą się ponad otaczające ją pola i wioski. Co ciekawe, wzniesienie jest bardzo dobrze widoczne z drogi wojewódzkiej nr 52, gdy jedziemy szosą od strony Krakowa w kierunku Wadowic. Według lokalnej legendy, to właśnie widok z Góry Lanckorońskiej na pobliski Żar miał skojarzyć się Mikołajowi Zebrzydowskiemu z panoramą na Wzgórze Jerozolimskie (co zaowocować miało budową wspaniałej, barokowej kalwarii).



Lanckorona – szlaki turystyczne
Przez Lanckoronę biegną trzy szlaki turystyczne PTTK (żółty, niebieski i czarny) oraz kilka tras spacerowych innego rodzaju. Co do tych pierwszych, nie określiłbym ich jako przesadnie atrakcyjnych. Poza leśnym fragmentem do zamku, wiodą one głównie drogami asfaltowymi, łącząc Lanckoronę z pobliskimi miejscowościami.
Szlak niebieski biegnie z północy na południe. Rozpoczyna się w Brzeźnicy, a następnie wiedzie przez Kalwarię Zebrzydowską oraz lanckoroński zamek i rynek. Szlak prowadzi dalej przez las Groby (który zawdzięcza swą nazwę od poległych w stoczonej w tamtym rejonie bitwie pod Lanckoroną), przełęcz Sanguszki i dalej – na Babicę Zachodnią w Beskidzie Makowskim.
Szlak żółty prowadzi natomiast z zachodu na wschód – z Myślenic przez pasmo Barnasiówki (najwyższą część Pogórza Wielickiego), a następnie szosą przez Sułkowice i Jastrzębia do Lanckorony. Trasa również przebiega przez zamek i rynek, chwilowo łącząc się ze szlakiem niebieskim, aby następnie odbić w kierunku południowo zachodnim i przez wioskę Skawinki doprowadzić na Chełm Wschodni w Beskidzie Makowskim.

Szlak czarny stanowi natomiast krótki szlak łącznikowy między Lanckoroną, sanktuarium kalwaryjskim a stacją kolejową Kalwaria Zebrzydowska Lanckorona. Stacja ta leży na żelaznej trasie do Zakopanego, a jest o tyle istotna, że obsługuje zarówno ruch regionalny, jak i dalekobieżny. Do Kalwarii dojedziecie więc bezpośrednio m.in. z Warszawy, Szczecina, Poznania czy Bydgoszczy.
Poza szlakami PTTK, na północnych i zachodnich stokach Góry Lanckorońskiej urządzono kilka leśnych tras spacerowych, legitymujących się całkiem uroczymi nazwami (Aleja Zakochanych, Aleja Cichych Szeptów…). Obok zamku wiedzie również fragment Beskidzkiej Drogi św. Jakuba.
Lanckorona – nasza trasa
My podeszliśmy do zamku znakowanym na żółto i niebiesko szlakiem PTTK. Z Góry Lanckorońskiej zeszliśmy natomiast wspomnianym fragmentem drogi św. Jakuba, biegnącym północno-wschodnim ramieniem wzniesienia. W ten sposób dotarliśmy do ul. Legionistów, wzdłuż której biegnie szlak czarny, a następnie kontynuowaliśmy wędrówkę w kierunku kolejnych celów wycieczki – sanktuarium kalwaryjskiego oraz góry Chełm.
Swoją drogą, idąc szosą zatrzymał się przy nas samochód na krakowskich blachach, a jego kierowca zapytał nas, czy wiemy gdzie znajduje się najpiękniejszy dom w Polsce. Uśmiechnęliśmy się i odpowiedzieliśmy, że nie. Ponieważ jednak trochę nas to zaintrygowałem, sprawdziłem później tę kwestię. Okazuje się, że w Lanckoronie faktycznie znajduje się domek jednorodzinny, który wygrał nagrodę w jednym ze znanych konkursów architektonicznych.

Wracając do Lanckorony z Chełma, obraliśmy wspomniany szlak żółty, obejmujący prawie 7-kilometry spacer po asfaltowej drodze publicznej. Przechodząc przez miejscowość Skawinki, naszą uwagę zwrócił urokliwy drewniany kościół św. Joachima. Świątynia pochodzi wprawdzie z początku XVIII wieku, ale pierwotnie stała… w pobliskich Przytkowicach. Kościół rozebrano i przeniesiono do Skawinek dopiero w późnych latach 50′ XX wieku. Poza tym, z szosy roztacza się ładny widok na sylwetkę Góry Lanckorońskiej oraz leżącą na jej zboczu miejscowość.
Data wycieczki: 21 lutego 2026 roku
Dziękuję za poświęcenie czasu na przeczytanie mojego wpisu! Jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi treściami, zapraszam do śledzenia mnie na Facebooku i Instagramie! Będę wdzięczny za każde polubienie, komentarz i udostępnienie. Jeżeli uważasz moje treści za wartościowe i chcesz mnie wesprzeć, zapraszam do postawienia mi wirtualnej kawy na buycoffee.to.




One thought on “Lanckorona – rynek, zamek, szlaki turystyczne”
Comments are closed.