Kudłoń (1 276 m n.p.m.) i Gorc Troszacki w Gorcach – pętla z Lubomierza

Kudłoń (1 276 m n.p.m.) to czwarty co do wysokości szczyt w Gorcach po Turbaczu, Jaworzynie Kamienickiej oraz Kiczorze. Wierzchołek jest całkowicie zalesiony, ale przy dobrej widoczności można z niego ujrzeć prześwitującą pomiędzy drzewami panoramę Tatr. Kudłoń znajduje się w północnej części Gorców, w granicach Gorczańskiego Parku Narodowego. Dostępny jest kilkoma szlakami turystycznymi, z których najciekawszy i najpiękniejszy jest żółty szlak z przełęczy Przysłop w Lubomierzu, biegnący m.in. przez polany Podskały i Gorc Troszacki. W niniejszym wpisie trasa ta będzie wariantem zejściowym. Podchodzić będziemy natomiast czarnym szlakiem z centrum Lubomierza. Zapraszam na relację!

Spis treści

  1. Start z centrum Lubomierza
  2. Kudłoński Baca
  3. Kudłoń (1 274 m n.p.m.) – szczyt
  4. Gorc Troszacki – najpiękniejsza gorczańska polana?
  5. Polana Podskały
  6. Zejście do przełęczy Przysłop
  7. Mapa wycieczki
  8. Bibliografia

Start z centrum Lubomierza

Moimi dzisiejszymi kompanami są Martyna oraz Jaromir. W planach mamy dosyć intensywny trekking, który będzie wiódł przez dwa sąsiadujące ze sobą pasma górskie: Gorce oraz Beskid Wyspowy. Gorczańską część wycieczki opiszę w niniejszym wpisie, wyspiarską – już w następnym.

Startujemy ok. godziny 8.00 z centrum miejscowości Lubomierz (ok. 550 m n.p.m.). Samochód zostawiamy na parkingu przy sklepie „U Irenki”, zlokalizowanym zaraz przy korycie rzeki Mszanki. Swoją drogą, miejscowość jest dostępna także dla osób podróżujących komunikacją publiczną, ponieważ dysponuje bezpośrednim połączeniem autobusowym z Krakowem.

Z parkingu wchodzimy na czarny szlak turystyczny, biegnący wąską drogą przez zabudowania osiedla Guzary. Przy szosie dostrzegamy drewniany kościół św. Józefa Oblubieńca, pochodzący z I połowy XX wieku. Po kilkunastu minutach dreptania po asfalcie szlak ostro (i dosyć nieintuicyjne) skręca w prawo, prowadząc wprost przez niewielki potok Rosocha. Bezpieczne przekroczenie strumyka sprawia nam nieco problemów, ale ostatecznie cała nasza trójka suchą stopą melduje się na drugim brzegu. Czarny szlak wyprowadza nas po chwili na otwarty teren z sympatycznymi widokami. Przed nami rysuje się masyw Kudłonia, za nami – Jasienia. Po prawo mamy natomiast zabudowania Lubomierza, a w dali samotne wyspy Lubogoszczy i Lubonia Wielkiego.

kościół św. Józefa w Lubomierzu
Kościół św. Józefa w Lubomierzu przy czarnym szlaku
potok rosocha szlak
Wybacz Jaromir, to zdjęcie miało zbyt wiele dramaturgii, żeby go nie dodać. Zejście z szosy nad potok Rosocha.
kudłoń czarny szlak
Fragment czarnego szlaku turystycznego, przed nami masyw Kudłonia
kudłoń czarny szlak
A za nami masyw Jasienia, Beskid Wyspowy
kudłoń czarny szlak
Widok na zabudowania Lubomierza i rozrzucone wyspy Beskidu Wyspowego

Kudłoński Baca

Po pokonaniu ok. kilometra, z otwartego terenu trafiamy wprost do gęstego boru świerkowo-jodłowego. Idziemy teraz szeroką drogą o umiarkowanym stopniu nachylenia. Po kilkunastu minutach marszu wychodzimy na polanę Jastrzębie (ok. 940 – 980 m n.p.m.), której nazwa pochodzi ponoć od gnieżdżących się tu niegdyś drapieżnych ptaków. Odkąd zaprzestano tutaj regularnego wypasu, zarasta ona lasem i borowinami. Polana Jastrzębie oferuje szeroką panoramę na Beskid Wyspowy, obejmującą m.in. Ćwilin, Jasień, Mogielicę oraz Modyń.

Nad polaną Jastrzębie, w lesie na wysokości ok. 980 m n.p.m., wchodzimy na teren Gorczańskiego Parku Narodowego, jednego z sześciu parków narodowych w polskich Karpatach. GPN został założony w 1981 roku, a jego głównym celem jest zachowanie pozostałości pierwotnej puszczy karpackiej oraz bioróżnorodności licznych polan reglowych. Wedle oficjalnej strony internetowej, lasy stanowią aż 94,3% jego powierzchni. Wchodząc do parku narodowego, pamiętajmy o kupnie biletu (normalny kosztuje 8 zł, ulgowy – 4 zł). Wejściówki można zakupić online pod tym linkiem.

Niedługo po przekroczeniu wrót Gorczańskiego Parku Narodowego meldujemy się na kolejnych polanach – Kosarzówce oraz Pyrzówce. Za tą ostatnią, nachylenie terenu zaczyna gwałtownie rosnąć, a na stromych stokach poczynają odsłaniać się liczne wychodnie skalne. Ok0ło pół kilometra od opuszczenia Pyrzówki dochodzimy do najsłynniejszej z nich – sporej skały o wdzięcznej nazwie Kudłoński Baca. Głaz faktycznie robi duże wrażenie, zwłaszcza że w przeciwieństwie np. do Sudetów, w Beskidach tego typu form mamy jak na lekarstwo.

Z Kudłońskim Bacą związana jest też pewna legenda. Otóż dawno, dawno temu zły Lucyfer zamierzał przeszkodzić mieszkańcom Lubomierza w dziele budowy nowego kościoła parafialnego. W tym celu, podźwignął potężny głaz ze szczytu Turbacza, gotowy zrzucić go na dach powstającej świątyni. Kiedy Lucyfer był już blisko celu, w Niedźwiedziu zabiły dzwony na Anioł Pański. Czort tak bardzo przestraszył się tego dźwięku, że wypuścił głaz ze swoich szpon. Kamień spadł na zbocza Kudłonia i stoi tam po dziś dzień. Jakkolwiek ta hipoteza pochodzenia Kudłońskiego Bacy wydaje się bardzo prawdopodobna, tak geolodzy uparcie forsują konkurencyjną tezę. Ich zdaniem, jest to po prostu spory ostaniec skalny, zbudowany z odpornych na wietrzenie zlepieńców i piaskowców.

kudłoń czarny szlak
Fragment czarnego szlaku turystycznego ponad zabudowaniami Lubomierza
kudłoń czarny szlak
Polana Jastrzębie; widok na Beskid Wyspowy (ta najwyższa na horyzoncie to Mogielica)
kudłoński baca
Kudłoński Baca

Kudłoń (1 274 m n.p.m.) – szczyt

Za Kudłońskim Bacą kontynuujemy intensywne podeście czarnym szlakiem turystycznym. Nachylenie jest tu znaczne – odcinek z polany Pyrzówka na szczyt Kudłonia wymaga pokonania aż 225 metrów różnicy wysokości na dystansie jednego kilometra. Większość podejścia mija nam w bujnym, świerkowym lesie. W drodze na szczyt, mijamy jeszcze kilka mniejszych wychodni skalnych oraz przechodzimy przez urokliwą polanę Kudłoń. Z wierzchołkiem Kudłonia (1 274 m n.p.m.) witamy się natomiast kilka minut po godzinie 10.00 (tj. dwie godziny po opuszczeniu Lubomierza). Na górze znajduje się niewielki, metalowy krzyż. Szczyt jest całkowicie zalesiony, ale spomiędzy drzew przebija fantastyczna panorama na całe Tatry.

kudłoń czarny szlak
Stromizna za Kudłońskim Bacą; po lewo wychodnie skalne
kudłoń czarny szlak
Przejście przez polanę Kudłoń
kudłoń szczyt
Krzyż na szczycie Kudłonia
kudłoń szczyt
Tatry ze szczytu Kudłonia

Gorc Troszacki – najpiękniejsza gorczańska polana?

Nieco poniżej szczytu Kudłonia na skrzyżowaniu skręcamy w lewo, kontynuując wycieczkę szlakiem żółtym. Trasa ta nazywana jest potocznie szlakiem dziesięciu polan i uchodzi za jedną z najpiękniejszych w całych Gorcach. Szlak rozpoczyna się w Tymbarku i biegnie m.in. przez Mogielicę, przełęcz Przysłop w Lubomierzu, Gorc Troszacki, Kudłoń oraz Czoło Turbacza, z którego schodzi do nowotarskiej dzielnicy Kowaniec. Trasa została wytyczona w 1925 roku przez wybitnego pioniera turystyki górskiej, ks. Walentego Gadowskiego (tak, tego samego Gadowskiego, który jest autorem najtrudniejszego szlaku w Tatrach – Orlej Perci oraz słynnej pienińskiej Sokolej Perci).

Żółty szlak wiedzie teraz przez rzadki las, podniszczony przez kornika drukarza oraz podmuchy silnego wiatru. Po kilku minutach wędrówki trafiamy na cudowny Gorc Troszacki (1 235 m n.p.m.), niewybitny szczyt z rozległą polaną. Na jej skraju znajduje się charakterystyczny, drewniany krzyż, upamiętniający partyzantów, toczących w Gorcach heroiczne walki w czasie II wojny światowej. Z polany Gorc Troszacki roztacza się niesamowity widok na całe Tatry, Magurę Spiską oraz Beskid Sądecki. Z parkowej tablicy informacyjnej dowiadujemy się, że znajdujemy się właśnie w rejonie występowania puszczyka uralskiego. Na polanie od naszej trasy odbija szlak zielony, biegnący prosto ku dnu doliny Kamienicy.

Gorc Troszacki to najpiękniejsze miejsce naszej dzisiejszej wycieczki. Musicie jednak wiedzieć, że zarówno ta, jak i inne okoliczne polany nie są wcale dziełem natury. Stanowią one bowiem pamiątkę po pasterskiej przeszłości Gorców. A zaczęło się to wszystko już w XIV wieku, gdy z terenów dzisiejszej Rumunii zawędrowali tu Wołosi. Przynieśli oni własną, unikalną kulturę pasterską, która to stanowi podwaliny tego, co dzisiaj nazywamy góralską tożsamością. Polany tworzono w ten sposób, że na obranym terenie łupano korę z drzewa do wysokości człowieka. Kiedy okaleczona drzewa obumierały, pasterze prószyli ogień. Wszystko szło z dymem, a na żyznym pogorzelisku przez ok. dwa albo trzy lata uprawiano zboże. Kiedy działka ulegała wyjałowieniu, na polanie urządzano pastwisko dla owiec. Pod czujnym okiem bacy i pomagających mu juhasów zwierzęta pasły się tu od wiosny do jesieni. Jeszcze w latach 30′ XX wieku Gorce były drugim po Tatrach ośrodkiem pasterstwa w polskich Karpatach. Poważny regres nastąpił w latach 70’XX wieku, a dzisiaj gorczański wypas owiec już prawie nie istnieje. Na Gorcu Troszackim owiec nie było od dziesięcioleci, a sama polana zaczyna już powoli zarastać nową roślinnością.

gorc troszacki szlak
Szlak żólty, odcinek pomiędzy Kudłoniem a Gorcem Troszackim
gorc troszacki
Przepiękna panorama na Tatry z Gorca Troszackiego
gorc troszacki
Polana Gorc Troszacki w pełnej okazałości

Polana Podskały

Po pokonaniu Gorca Troszackiego na moment znikamy w młodym lesie świerkowym, z licznymi przerzedzeniami i polami borówek. Wysokość tracimy dosyć łagodnie: na dystansie najbliższych dwóch kilometrów ubywa nam 200 metrów różnicy wysokości. Wkrótce meldujemy się na kolejnej polanie – Adamówce (ok. 1 100 m n.p.m.), a następnie na podłużnej polanie Podskały (940 – 1020 m n.p.m.). Jest ona o tyle charakterystyczna, że rozciąga się na płytkiej przełęczy pomiędzy masywem Kudłonia i Gorca Troszackiego a Jaworzynką. Łagodnie schodzimy więc na wysokość ok. 940 m n.p.m., aby w chwilę później znowu podchodzić na poziom ok. 1 000 m n.p.m. Nazwa miejsca wiąże się zapewne ze znajdującą się nieco powyżej hali grupą wychodni skalnych, nazywanych Białymi Skałami. Z zachodniego krańca polany Podskały roztacza się rozległa panorama na Beskid Wyspowy. W jej wschodniej części stoi natomiast kilka niszczejących szałasów pasterskich, stanowiących ciekawy przykład architektury ludowej tutejszych górali (nazywanych Zagórzanami). Nieopodal szałasów znajduje się tablica informacyjna Gorczańskiego Parku Narodowego oraz niewielka ławeczka, z której podziwiać można sympatyczny widok na zwalisty masyw Kudłonia.

polana podskały gorce
Autor bloga na gorczańskich ścieżkach :D
polana podskały gorce
Polana Podskały; widok na Beskid Wyspowy
polana podskały gorce
Masyw Kudłonia z polany Podskały

Zejście do przełęczy Przysłop

Kilkaset metrów dalej wychodzimy na ostatnią gorczańską polanę dzisiejszego dnia – polanę Pod Jaworzynką (ok. 1 020 m n.p.m.). Również i tutaj całkiem niedawno chodziły jeszcze owce; dzisiaj wypasu całkowicie zaprzestano. Na północnych stokach Jaworzynki, już poza granicą Gorczańskiego Parku Narodowego, znajduje się ośrodek narciarski Lubomierz Ski. Z polany wchodzimy z powrotem w las, łagodnie tracąc ok. 150 metrów różnicy wysokości. W ten sposób, ok. godziny 11.30 wychodzimy na asfaltową szosę na osiedlu Rzeki w Lubomierzu. Utwardzoną drogą idziemy jeszcze przez ok. kil0metr aż docieramy do przełęczy Przysłop (750 m n.p.m.).

Kto trochę chodzi po Beskidach ten wie, że „Przysłop” to bardzo powszechne określenie na przełęcz. A wiecie skąd się wzięło? Otóż ma ono pochodzenie wołoskie i oznacza po prostu… przełęcz. Może to moje głupie poczucie humoru, ale trochę mnie ten fakt rozbawił. Okazuje się bowiem, że w Lubomierzu mamy przełęcz o nazwie Przełęcz :D. Przełęcz ta zresztą jest o tyle istotna, że oddziela od siebie dwa górskie pasma – Gorce oraz Beskid Wyspowy. Znajduje się tu sklep spożywczy oraz przystanek autobusowy, z którego można dojechać do Mszany Dolnej, a nawet do Krakowa.

Na przełęczy Przysłop meldujemy się o godzinie 11.50. Oznacza to, że gorczańska część naszej wycieczki zajęła nam niespełna cztery godziny. Dla nas to jednak jeszcze nie koniec gór na dziś. Idziemy bowiem dalej żółtym szlakiem, chcąc zdobyć Jasień w Beskidzie Wyspowym oraz zejść z powrotem do centrum Lubomierza. Ale o tym… O tym opowiem Wam już w kolejnym wpisie. Jeżeli natomiast chodzi Wam po głowie wyłącznie gorczańska pętla z Lubomierza, z przełęczy Przysłop do centrum wsi można przejechać busem bądź przejść na pieszo 4 km asfaltową szosą.

Data wycieczki: 25 stycznia 2025 roku

Statystyki wycieczki: 11,5 km, 740 metrów różnicy wysokości

Dziękuję za poświęcenie czasu na przeczytanie mojego wpisu! Jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi treściami, zapraszam do śledzenia mnie na Facebooku i Instagramie! Będę wdzięczny za każde polubienie, komentarz i udostępnienie. Jeżeli uważasz moje treści za wartościowe i chcesz mnie wesprzeć, zapraszam do postawienia mi wirtualnej kawy na buycoffee.to.

żółty szlak przysłop
Beskid Wyspowy z polany Pod Jaworzynką
żółty szlak przysłop
Zejście żółtym szlakiem
żółty szlak przysłop
Zejście asfaltową szosą
żółty szlak przysłop
Przełęcz Przysłop

Mapa wycieczki

Bibliografia

  • Gorce. Przewodnik dla prawdziwego turysty, wydanie III, Oficyna Wydawnicza Rewasz, Pruszków 2020,
  • tablice informacyjne GPN na Gorcu Troszackim oraz na polanie Podskały.
Autor bloga, pasjonat górskich wędrówek i słowa pisanego
Posts created 139

3 thoughts on “Kudłoń (1 276 m n.p.m.) i Gorc Troszacki w Gorcach – pętla z Lubomierza

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top