Gibraltar – zwiedzanie miasta i Skały Gibraltarskiej

Dawno, dawno temu świat przemierzał Herakles – największy ze wszystkich herosów, który dla odpokutowania swej strasznej zbrodni podjął się wykonania dwunastu, arcytrudnych prac. Dziesiątą z nich było uprowadzenie wołów Geriona, wypasanych na samiutkim krańcu świata. Według jednej z legend, heros nie tylko zdobył cenne bydło, ale również ustabilizował wybrzeże cieśniny między Europą a Afryką poprzez ustawienie po obu jej stronach potężnych, zwalistych skał. Na południu była to marokańska Dżabal Musa, na północy – Skała Gibraltarska. Cieśnina nazywana była przez starożytnych Słupami Heraklesa oraz stanowiła kraniec znanego im świata.

Po wielu latach, Gibraltar, wraz z dominującą w jego krajobrazie Skałą, dalej zadziwia, czaruje i przyciąga ciekawych świata turystów. W niniejszym artykule opisze naszą wycieczkę w ten fantastyczny skrawek Europy, skupiając się zarówno na bogatej historii Gibraltaru, jak i na jego niewątpliwych walorach przyrodniczych. Wrzucam tu również garść informacji praktycznych, które powinny być przydatne przy samodzielnym planowaniu wyprawy do iberyjskiego fragmentu Wielkiej Brytanii.

Spis treści

Gibraltar – najważniejsze informacje

  • Gibraltar to brytyjskie terytorium zamorskie, położone nad Morzem Śródziemnym, w południowej części Półwyspu Iberyjskiego. Obszar liczy sobie zaledwie 6,7 km² oraz niespełna 38 tysięcy mieszkańców. Terytorium leży na niewielkim przylądku, od północy graniczącym z hiszpańskim miastem La Línea de la Concepción.
  • Obywatele Unii Europejskiej wchodzą do Gibraltaru na podstawie dowodu osobistego bądź paszportu. W naszym przypadku kontrola graniczna była znikoma, a strażnikom (z obu stron) wystarczyło krótkie zerknięcie na nasze dokumenty.
  • Przed wjazdem na Gibraltar, warto albo całkowicie wyłączyć dane komórkowe albo upewnić się, że jako domyślną sieć ustawiliśmy któregoś z operatorów hiszpańskich. Gibraltar nie należy do Unii Europejskiej, toteż tamtejsze ceny za roaming mogłyby uderzyć po kieszeni!
  • Na Gibraltarze w obiegu jest zarówno funt brytyjski (oraz lokalna odmiana – funt gibraltarski), jak i euro. Językiem urzędowym jest angielski, ale większość mieszkańców pozostaje dwujęzyczna. Z tego co wytyczyłem, w życiu codziennym Gibraltarczycy używają obu języków, płynnie lawirując między zwrotami hiszpańskimi i angielskimi (nie ma w tym zresztą nic dziwnego, skoro do pracy na Gibraltar codziennie dojeżdża ok. 10 tysięcy Hiszpanów z La Linea). Sam byłem zresztą świadkiem ciekawej sytuacji, gdy ojciec, odprowadzający córki do szkoły, pospieszał je najpierw w jednym języku, a później w drugim. Co ciekawe, Gibraltarczycy mają też własny, unikalny dialekt – Llanito, będący swoistą mieszanką języka angielskiego i andaluzyjskiej odmiany hiszpańskiego, z domieszką wpływów genueńskich, portugalskich i maltańskich.
  • Pomimo iż Gibraltar formalnie jest członkiem Zjednoczonego Królestwa, wejście na jego terytorium szczęśliwie nie wymaga wyrabiania ETA. Co więcej, w przeciwieństwie do Wysp, obowiązuje tam ruch prawostronny.
skała gibraltarska z la linea
Skała Gibraltarska oglądana z La Linea
  • Główną atrakcją Gibraltaru jest zwiedzanie potężnej Skały Gibraltarskiej (426 m n.p.m.), będącej fenomenem tak przyrodniczym, jak i historycznym. Wzniesienie stanowi część Gór Betyckich (Cordilleras Béticas), a jego zbocza w dużej mierze zostały objęte ochroną w ramach Gibraltar Nature Reserve. Rezerwat jest czynny w godzinach 9:30 – 19:00 (od maja od września) oraz w godzinach 9:30 – 18:00 (od października do kwietnia). Całodzienny wstęp kosztuje 30 funtów brytyjskich [około 150 złotych] dla osób powyżej 11. roku życia oraz 22 funty brytyjskie [około 110 złotych] dla dzieci w wieku od 5 do 11 lat. Dzieci do 5. roku życia wchodzą za darmo. Nie jest to więc atrakcja tania, ale w moim odczuciu warta swojej ceny. Do dyspozycji mamy sporo szlaków turystycznych, cudną jaskinię św. Michała, atrakcyjne punkty widokowe, ekspozycje historyczne, wojenne tunele oraz… małpki! Musicie bowiem wiedzieć, że Gibraltar zamieszkują makaki berberyjskie, obyte z ludźmi i chętnie pozujące do zdjęć. Jest to to o tyle osobliwe, że niewielki brytyjski przylądek jest jedynym miejscem występowania małp na całym kontynencie europejskim. Makaki berberyjskie przybyły na Gibraltar z przeciwległego wybrzeża, najprawdopodobniej jeszcze w okresie muzułmańskim, rozwijając się z czasem w całkiem dużą kolonię – obecnie jest ich aż 300! Wszystko to powoduje, że na zwiedzanie samej Skały Gibraltarskiej warto przeznaczyć od ok. 2 do nawet 4 godzin. A jeśli ktoś chciałby dokładnie obejrzeć każdy skrawek każdej ekspozycji, niech odłoży sobie na rezerwat nawet pół dnia. Po szczegółowy opis poszczególnych atrakcji Skały zapraszam do dalszej części artykułu.
  • Na Skałę Gibraltarską kursuje także kolejka linowa, wożąca turystów z poziomu miasta na wysokość ok. 390 m n.p.m. (z tymże obecnie kolejka nie działa; ponowne otwarcie planowane jest na 2027 rok).
  • Większość turystów samochodem dociera do hiszpańskiej miejscowości La Línea de la Concepción, a następnie przekracza granice pieszo. Do La Linea przyjechaliśmy wypożyczonym autem wprost z lotniska w Maladze. Przejechanie 120 kilometrów zajęło nam około 1,5 godziny. Wybraliśmy bezpłatną drogę A-7, biegnącą wzdłuż wybrzeża Morza Śródziemnego. Alternatywą jest płatna autostrada AP-7, która jednak na tym odcinku pozwala na zaoszczędzenie raptem 10 minut. Znalezienie wolnego miejsca parkingowego w La Linea było prawdziwym wyzwaniem, ale ostatecznie udało nam się upolować całkiem niezłą, darmową opcję.
  • Wjazd do Gibraltaru samochodem jest możliwy, ale wiąże się z wydłużonym czasem oczekiwania na granicy, co jest niewygodne i całkowicie nieopłacalne czasowo. Dłuższych zatorów należy oczekiwać szczególnie w godzinach porannych i popołudniowych, czyli w okresie gdy liczni pracownicy hiszpańscy jadą i wracają do domów.

Gibraltar – krótkie wprowadzenie historyczne

Wczesne dzieje Gibraltaru

Ok, ale co się właściwie wydarzyło, że odległy przylądek na Półwyspie Iberyjskim stał się częścią Zjednoczonego Królestwa? Już wyjaśniam! Ze względu na swoje strategiczne położenie u wrót najważniejszej cieśniny w Europie, Gibraltar od zawsze stanowił łakomy kąsek dla władców okolicznych królestw.

W starożytności Skała była znana jako jeden ze Słupów Heraklesa (dokładnie Mons Calpe). Dla Fenicjan, Kartagińczyków i Rzymian wyznaczała ona symboliczny kraniec znanego świata, za którym rozciągał się niebezpieczny ocean. W 711 roku berberyjski wódz Tarik ibn Zijad wylądował na Skale, rozpoczynając arabski podbój Półwyspu Iberyjskiego. Od jego imienia pochodzi sama nazwa miejsca – Dżabal Tarik (Góra Tarika), którą z czasem zniekształcono na „Gibraltar”. Najważniejszą pamiątką po ponad 700-letnim arabskim panowaniu nad Skałą jest Zamek Maurów.

W 1462 roku, w ramach rekonkwisty, Hiszpanie ostatecznie odbili twierdzę z rąk Maurów i włączyli ją do Korony Kastylii. Gibraltar znajdował się pod władzą hiszpańską przez następne 250 lat.

Skała Gibraltarska
Skała Gibraltarska

Gibraltar brytyjski

Przynależność polityczna Gibraltaru zmieniła się to dopiero w 1704 roku, gdy w czasie wojny o sukcesję hiszpańską połączona flota brytyjsko-holenderska niespodziewanie zaatakowała i zdobyła słabo bronioną twierdzę. Na mocy kończącego wojnę traktatu w Utrechcie (1713 r.) Hiszpania „na wieczność” zrzekła się Gibraltaru na rzecz Wielkiej Brytanii.

Nie oznacza to jednak, że Hiszpanie pogodzili się z utratą cennej posiadłości. Już w latach 1779-1783, wykorzystując zaangażowanie Brytyjczyków w wojnę o niepodległość USA, Hiszpania i Francja podjęły masową próbę odbicia Skały. Oblężenie trwało blisko cztery lata i zakończyło się wielką porażką atakujących. To właśnie w tym okresie Brytyjczycy zaczęli drążyć w skale słynne tunele obronne, które istnieją po dziś dzień.

W czasie II wojny światowej, Gibraltar był absolutnie kluczowym punktem strategicznym, zapewniającym kontrolę nad wejście na Morze Śródziemne. W 1940 roku władze brytyjskie uznały, że ze względu na swoje położenie Skała musi stać się czysto wojskową fortecą. Ewakuowano wówczas około 16 000 cywilów — głównie kobiety, dzieci i osoby starsze. Mężczyźni w wieku poborowym zostali na miejscu, by pracować w dokach i służyć w lokalnych siłach obronnych. To właśnie stąd generał Eisenhower dowodził m.in. lądowaniem aliantów w Afryce Północnej (Operacja Torch). W 1943 roku w zagadkowej katastrofie lotniczej u wybrzeży Gibraltaru zginął polski premier, gen. Władysław Sikorski.

makak berberyjski
Makak berberyjski na Gibraltarze

Dzieje najnowsze Gibraltaru

Po II wojnie światowej na Gibraltar powrócili jego dawni mieszkańcy (ostatni w 1951 roku). Znaczenie bazy militarnej stopniowo spadało, a rozwijać zaczęła się turystyka. Brytyjczycy przyznali Skale autonomię, a w 1964 roku zezwolili nawet na powołanie pierwszego, lokalnego rządu. Jednocześnie, w 1967 roku Gibraltarczycy niemal jednogłośnie odrzucili w referendum przyłączenie się do Hiszpanii. W odpowiedzi, w latach 1969–1982 dyktator Hiszpanii, Francisco Franco całkowicie zamknął granice hiszpańsko-brytyjską, pozostawiając Gibraltar w całkowitej izolacji. Przez ponad dekadę Skałę można było opuścić wyłącznie drogą morską, a przetrwanie jej mieszkańców uzależnione było od dostaw z Maroka i Wielkiej Brytanii.

Powtórne otwarcie granicy nastąpiło w 1982 roku, w związku z podjęciem przez Hiszpanię starań w kierunku dołączenia do Wspólnot Europejskich (protoplasty Unii). W 2002 roku na Gibraltarze odbyło się kolejne referendum, w którym – większością 98,97% – mieszkańcy ponownie odrzucili przyłączenie się do iberyjskiego sąsiada.

Statki płynące przez Cieśninę Gibraltarską
Statki płynące przez Cieśninę Gibraltarską

Zwiedzanie miasta Gibraltar

Z Malagi na Gibraltar!

Na lotnisku w Maladze lądujemy ok. godziny 16.30. Na miejscu wypożyczamy samochód (wypożyczalnia Goldcar), a następnie ruszamy w kierunku Gibraltaru. Po ok. 2 godzinach drogi (licząc z przystankiem w nieocenionej Mercadonie) zajeżdżamy do granicznej La Línea de la Concepción, gdzie znajduje się pierwszy nocleg w czasie naszej andaluzyjskiej wycieczki. Czym prędzej meldujemy się w niewielkim hoteliku, a następnie wychodzimy na wieczorny spacer po mieście. Nie ukrywam, że nasze pierwsze wrażenia są dalekie od ideału. La Línea de la Concepción sprawia wrażenie miasteczka dosyć biednego, a miejscami nieco zaniedbanego. Zupełnie odmiennie prezentuje się natomiast sama Skała – ta jest potężna, majestatyczna i elektryzująca. Obserwując ją z poziomu hiszpańskiej plaży, wprost nie mogę się już doczekać jutrzejszego zwiedzania.

Skała Gibraltarska oglądana z plaży w La Linea
Skała Gibraltarska oglądana z plaży w La Linea
Plaża w La Linea
Plaża w La Linea
la linea
Plac w La Linea

Gibraltar – lotnisko i początek zwiedzania

Następnego dnia z samego rana opuszczamy pensjonat w La Linea. Po bezproblemowym przekroczeniu granicy (strażnicy z obu stron tylko rzucają okiem na nasze dokumenty), meldujemy się na terytorium Zjednoczonego Królestwa. Po drugiej stronie witają nas tablice informacyjne na temat historii Gibraltaru oraz… londyńska budka telefoniczna.

Spod granicy kontynuujemy Winston Churchill Avenue, która prowadzi bezpośrednio przez płytę gibraltarskiego lotniska – przejście jest zamykane za każdym razem, gdy w porcie ląduje samolot. Obecnie droga dostępna jest tylko dla pieszych, ale jeszcze do 2023 roku jeździły tutaj samochody. Zmieniło się to dopiero po wybudowaniu tunelu pod pasem startowym – Kingsway Tunnel.

Port lotniczy w Gibraltarze został wybudowany w latach 1936-1939, na cele wojskowe, w miejscu, gdzie wcześniej znajdował się tor do wyścigów konnych. Aby zmieścić długi pas startowy w wąskim przemysku, Brytyjczycy zdecydowali się na reklamację terenu, czyli usypanie sztucznego lądu w zatoce Algeciras. Do zasypania morza i wydłużenia pasa użyto materiału skalnego, który pochodził z… wnętrza samej Skały Gibraltarskiej. W tym samym czasie Brytyjczycy drążyli w niej gigantyczną sieć wojskowych tuneli i bunkrów – cały urobek z tych detonacji trafiał prosto do wody, tworząc podbudowę pod pas startowy. Fascynujące, prawda? Dzisiaj lotnisko służy już nie tylko wojsku, ale również cywilom. Gibraltar przyjmuje ok. pięć samolotów dziennie, wszystkie z Wielkiej Brytanii (najczęściej z Londynu i Manchesteru). Jeśli myślicie, że to niewiele, to pomyślcie, że to i tak więcej niż port lotniczy Warszawa-Radom ;).

Po przejściu pasa startowego wchodzimy pomiędzy osiedle złożone z eleganckich, nowoczesnych apartamentowców. Sporo budynków wygląda na świeżo oddane do użytku; inne są jeszcze w budowie. Nie ma się zresztą co dziwić, ponieważ już od wielu lat brytyjska baza wojskowa prężnie rozwija ofertę turystyczną.

Przejście przez pas lotniska w Gibraltarze
Przejście przez pas lotniska w Gibraltarze
Spacer nowymi ulicami Gibraltaru
Spacer nowymi ulicami Gibraltaru

Spacer przez Stare Miasto

Po kilkuset metrach przechodzimy przez masywną bramę, która wyprowadza nas na reprezentatywny Grand Casemates Square. Słowo „casemates” (pol. kazamaty) odnosi się do potężnych, ufortyfikowanych koszar i magazynów wojskowych, które zamykają plac od północy. Budynek ten został wzniesiony przez Brytyjczyków na początku XIX wieku w taki sposób, aby był całkowicie odporny na ostrzał artyleryjski i bombardowania. Grand Casemetes Square niegdyś był placem apelowym, gdzie odbywały się musztry, parady i przeglądy brytyjskich oddziałów. Obecnie w dawnych, masywnych murach koszar znajdują się liczne puby, restauracje, kawiarnie i sklepy rzemieślnicze.

Grand Casemates Square
Grand Casemates Square
Grand Casemates Square

Po minięciu placu rozpoczynamy spacer najbardziej reprezentatywnym deptakiem Gibraltaru – Main Street. Ulica jest gęsto usiana sklepami oferującymi luksusowe perfumy, biżuterię, zegarki, elektronikę, a także alkohol i tytoń. Na Gibraltarze nie obowiązuje podatek VAT, dlatego przynajmniej część ze sprzedawanych tu towarów można upolować w naprawdę korzystnej cenie. Najciekawszą częścią spaceru jest jednak… wszędobylski, brytyjski klimacik. Mało odkrywcze? Być może! Muszę się jednak przyznać, że przed przyjazdem do Gibraltaru zakładałem, że poza powiewającą nad domami Union Jack miast0 będzie miało charakter bardziej „hiszpański” niż „brytyjski”. Jak się okazuje – myliłem się bardzo! Architektura, sklepowe witryny, czerwone budki telefoniczne, paleta kolorystyczna – wszystko to do złudzenia przypomina mi Anglię!

Main Street Gibraltar
Main Street o poranku
Main Street w godzinach popołudniowych Gibraltar
Main Street w godzinach popołudniowych

W czasie naszej wędrówki wzdłuż Main Street mijamy John Mackintosh Square – najważniejszy plac Gibraltaru, wytyczony jeszcze w okresie hiszpańskiego panowania nad miastem. Uwagę przykuwają dwa reprezentatywne gmachy, oba wzniesione w XIX wieku – Ratusz (City Hall) oraz siedziba lokalnego Parlamentu. W dalszej części Main Street znajdują się natomiast dwie istotne świątynie – rzymskokatolicka Katedra Najświętszej Marii Panny (XV w.) oraz anglikańska Katedra Świętej Trójcy (XIX w.). Dojście do drugiego z wymienionych obiektów wymaga lekkiego odbicia od głównej ulicy – na Cathedral Square. Ciekawą budowlą przy Main Street jest także były klasztor franciszkański z 1531 roku, który od 1728 roku pełni funkcję oficjalnej siedziby gubernatora Gibraltaru (bezpośredniego przedstawiciela króla Wielkiej Brytanii).

Parlament Gibraltaru
Parlament Gibraltaru
Katedra Najświętszej Marii Panny w Gibraltarze
Katedra Najświętszej Marii Panny w Gibraltarze

Nasz spacer wzdłuż Main Street dobiega końca przy Southport Gates. Po przekroczeniu bramy, po lewej stronie, wchodzimy jeszcze na teren niewielkiego Cmentarza Trafalgarskiego, czynnego na przełomie XVIII i XIX wieku. Nazwa nekropolii nawiązuje do bitwy pod Trafalgarem (1805), w której flota brytyjska rozbiła siły napoleońskie. Co jednak ciekawe, tylko dwie osoby pochowane na cmentarzu faktycznie brały udział w słynnej batalii. Większość zmarłych stanowią natomiast ofiary epidemii żółtej febry.

Cmentarz Trafalgarski
Cmentarz Trafalgarski

Ogród Botaniczny i Europa Point

Po opuszczeniu Starego Miasta i skręcamy w lewo – w Europa Road, kontynuując w kierunku przylądka Europa Point. Po drodze zachodzimy jeszcze do pięknego Ogrodu Botanicznego, założonego na początku XIX wieku jako przestrzeń do odpoczynku dla stacjonujących tu żołnierzy. Park specjalizuje się w gatunkach pochodzących ze stref o klimacie śródziemnomorskim (Kalifornia, Australia, Afryka Południowa, Wyspy Kanaryjskie). Można tam zobaczyć m.in. imponujące smocze drzewa (niektóre mają nawet 300 lat), hibiskusy, palmy, czy pelargonie, które w gibraltarskim klimacie czują się wyśmienicie.

Ogród Botaniczny w Gibraltarze
Ogród Botaniczny w Gibraltarze

Kilkanaście minut dalszego spaceru i dochodzimy do najdalej wysuniętego na południe punktu Gibraltaru – Europa Point. Miejsce oferuje malowniczy widok na Skałę, mieszające się ze sobą wody Morza Śródziemnego i Oceanu Atlantyckiego oraz znajdujące się na przeciwległym wybrzeżu góry Maroka. Na przylądku znajduje się charakterystyczna latarnia morska, wzniesiona w 1841 roku i rzucająca światło na odległość 27 metrów. Jest tam również i polski akcent, a mianowicie pomnik upamiętniający katastrofę lotniczą z 1943 roku, w której zginął m.in. gen. Władysław Sikorski. Poza tym, na Europa Point zwraca uwagę wielofunkcyjny stadion oraz… meczet, wzniesiony w 1997 roku, jako dar dla lokalnej społeczności muzułmańskiej od króla Arabii Saudyjskiej.

Zwiedzanie gibraltarskiej Starówki wraz z Europa Point zajmuje nam ok. 2,5 godziny. Więcej niż mieliśmy w planach, ale też miasteczko okazało się ciekawsze niż pierwotnie zakładaliśmy ;).

Latarnia morska w Gibraltarze
Latarnia morska w Gibraltarze
Widok na Skałę z Europa Point
Widok na Skałę z Europa Point
pomnik władysław sikorski Gibraltar
Pomnik katastrofy lotniczej z 1943 roku

Zwiedzanie Skały Gibraltarskiej

Wejście na Skałę Gibraltarską i wędrówka po jej ścieżkach

Po obejrzeniu Europa Point nadszedł czas na główną atrakcję Gibraltaru – zwiedzanie Skały i rozciągającego się na jej zboczach Gibraltar Nature Reserve. Z początku planujemy obejść Skałę od strony wschodniej i podejść na nią słynnymi Mediterranean Steps (Schodami Śródziemnomorskimi). W tym celu podążamy Europa Advance Road, malowniczo wciśniętą pomiędzy skalne zbocze i linię morza. Szybko natrafiamy jednak na zakaz przejścia dla pieszych, co zmusza nas do ponownego spojrzenia na mapę. Dochodzimy do wniosku, że tym sposobem do schodów nie dojdziemy, a jedynym optymalnym sposobem wejścia na teren rezerwatu jest skorzystanie z wejścia południowego, czyli tzw. Słupów Heraklesa. Dla porządku dodam, że poza wspomnianymi opcjami, na Skałę można uderzać również od strony północnej – przy zamku Maurów (my tamtędy rezerwat opuścimy). Aby natomiast dojść na Mediterranean Steps faktycznie trzeba Skałę obejść, ale służy ku temu Martin’s Path, odchodząca od wspomnianego wejścia przy Słupach Heraklesa i trawersująca zbocze na wysokości ok. 200 m n.p.m.

Słupy Heraklesa
Słupy Heraklesa

Wędrówka z okolicy Europa Point do Słupów Heraklesa zajmuje nam ok. kilkadziesiąt minut, podczas których nabywamy ponad 100 metrów różnicy wysokości. Kupujemy bilety wstępu (po 30 funtów na łebka) oraz wchodzimy na teren rezerwatu. Szybko okazuje się, że większość dróg na terenie Skały Gibraltarskiej to wprawdzie bardzo wąskie, ale jednak wyasfaltowane ulice. Podczas zwiedzania należy zachować czujność, ponieważ po szosach jeżdżą niewielkie busy, obwożące turystów po najważniejszych atrakcjach rezerwatu. Szczęśliwie, poza asfaltowymi drogami na Skale Gibraltarskiej można znaleźć również nieco bardziej klimatyczne szlaki, biegnące wprost przez gęstą, śródziemnomorską makię. Na jedną z takich ścieżek trafiamy w kilkadziesiąt minut od wejścia na teren rezerwatu. Doprowadza nas ona do jednej z najważniejszych atrakcji Skały, a mianowicie do jaskini św. Michała.

droga skała gibraltarska
Estetyka wyasfaltowanych dróg na Skale Gibraltarskiej
szlaki piesze skała gibraltarska
Wygląd pieszych szlaków alternatywnych

Jaskinia św. Michała

Jaskinia św. Michała (St. Michael’s Cave) to przepiękna jaskinia krasowa (czyli taka, która powstała na skutek krasowienia – rozpuszczania skał wapiennych przez wody podziemne). Wejście znajduje się na wysokości ok. 300 m n.p.m., a jej głębokość sięga aż 62 metrów. Jaskinia składa się z dwóch większych komór oraz rozległej sieci tuneli. We wnętrzu można podziwiać mrowie stalagmitów i stalaktytów, układających się w niesamowite, fantazyjne wzory. Wszystko to jest oświetlone w taki sposób, że jaskinia robi na mnie naprawdę duże wrażenie. Szczególnie pięknie wyeksponowano skalną formację w kształcie anioła, znajdującą się w pierwszej z udostępnionych komór. W drugiej z nich usytuowano natomiast… aule dla ponad 100 osób z przeznaczeniem pod organizację rozmaitych uroczystości i wydarzeń kulturalnych.

jaskinia świętego michała gibraltar
jaskinia świętego michała gibraltar

Bateria O’Hary – najwyższy punkt Skały

Z jaskini św. Michała podchodzimy bezpośrednio do Baterii O’Hary. Konstrukcja położona jest w bliskim sąsiedztwie najwyższego punktu Skały Gibraltarskiej, zlokalizowanego na wysokości ok. 426 m n.p.m. Podczas spaceru do baterii mijamy zamknięta bramę do brytyjskiej strefy wojskowej – niby Gibraltar to już głównie turystyka, ale cosik z pierwotnego zastosowania nadal jednak zostało. Dojście do O’Hary zajmuje nam kilkanaście minut i wymaga pokonania ponad 100 metrów różnicy wysokości. Na miejscu okazuje się, że bateria została udostępniona do zwiedzania, a w jej środku znajduje się barwna ekspozycja, ukazująca życie codzienne służących tu żołnierzy. Głównym zadaniem monstrualnego działa było kontrolowanie statków przepływających przez Cieśninę Gibraltarską, a wystrzelone stąd pociski sięgały celów oddalonych nawet o 30 kilometrów. Słowem – była to wielka i straszliwa maszynka do zabijania.

o'hara droga gibraltar
Droga do O’Hary
Ekspozycja w Baterii O'Hara Gibraltar
Ekspozycja w Baterii O’Hara
Bateria O'Hara Gibraltar
Bateria O’Hara

Przy Baterii O’Hara znajduje się przepiękny punkt widokowy na Skałę, bezkresne wody Morza Śródziemnego oraz pas hiszpańskiego wybrzeża. Ponieważ jest tu naprawdę przyjemnie, robimy sobie krótką przerwę, chłonąc panoramy, uzupełniając płyny i cykając dziesiątki zdjęć. Kolejnym atutem tego miejsca jest brak tłumów – jakby ludzie nie do końca wiedzieli, że na samym szczycie Skały znajduje się taki urokliwy punkcik.

Alternatywnie, do O’Hary można dojść również od strony zachodniej – przez tzw. Mediterranean Steps. Są to schody wykute bezpośrednio w skale przez brytyjskich żołnierzy, w celach łącznościowych. Wybranie tego sposobu na zdobycie najwyższego punktu Skały z pewnością musi być doświadczeniem fascynującym, ale też dosyć intensywnym kondycyjnie (trasa wymaga pokonania prawie 300 metrów różnicy wysokości na dystansie 700 metrów).

widok z baterii o'hara gibraltar
Widok z Baterii O’Hara

W królestwie makaków!

Podczas zejścia z baterii O’Hara odbijamy w prawo – na Douglas Path. Ścieżka biegnie wschodnim zboczem Skały, biegnąc pośród pozostałości starej infrastruktury wojskowej oraz oferując przepiękne panoramy na miasto, port i zatokę. Po kilkudziesięciu minutach marszu trasa wyprowadza nas na słynny Sky Walk, czyli przeszklony taras widokowy. Również i to miejsce jest bardzo urokliwe, ale już zdecydowanie bardziej zatłoczone, aniżeli punkt przy baterii O’Hara.

Fragment Douglas Path; dawne fortyfikacje
Fragment Douglas Path; dawne fortyfikacje
Widok z okienka fortyfikacji
Widok z okienka fortyfikacji
Skała Gibraltarska z Sky Walk
Skała Gibraltarska z Sky Walk

Z Sky Walku schodzimy na asfaltową St Michael Road, na której napotykamy istny armagedon. Na wąskiej uliczce tłoczy się kilkanaście wypełnionych turystami minibusów. Kierowcy trąbią, ludzie kłębią się pomiędzy nimi, a po dachach pojazdów skaczą… małpki – słynne gibraltarskie makaki berberyjskie! Ok, ale skąd te sympatyczne zwierzątka w ogóle wzięły się na Skale? W sumie nie wiadomo… Jedni uważają, że makaki przybyły na Gibraltar wraz z Maurami w VIII w.; kolejni – że małpy były tu od zawsze, a Skała jest ostatnim miejscem ich naturalnego występowania w Europie. Jeszcze inni sądzą, iż zwierzęta trafiły tutaj wraz z Brytyjczykami (co jest zresztą najmniej prawdopodobne). Anglicy lubią jednak takie historie, więc wnet wymyślili przypowieść, zgodnie z którą Gibraltar tak długo pozostanie w Zjednoczonym Królestwie, jak długo na Skale będzie żył ostatni makak. Wyspiarze wierzą w to zresztą do tego stopnia, że małpy otaczano szczególną ochroną już w czasie II wojny światowej. Obecnie populacja małp jest szczegółowo monitorowana, przez co wiadomo, że żyje ich tu ok. 300 osobników w pięciu osobnych stadach. Makaki są wysoko oswojone z turystami i chętnie pozują do zdjęć, ale w dalszym ciągu są to zwierzęta dzikie i bywają agresywne. Poza tym, małpy te doskonale wyczuwają brak czujności, potrafiąc w okamgnieniu wyłowić smakowitą przekąskę z plecaka czy kieszeni zdumionego turysty. Tak więc wiecie – zachwycać się można (a nawet trzeba!), ale trzeba w ich obecności zachować podwyższony stopień koncentracji.

makak berberyjski gibraltar
Makak berberyjski
makak berberyjski gibraltar

Widokowe zejście nad Windsor Suspension Bridge

Z St Michael Road schodzimy pięknymi schodami, ponownie ciesząc się fantastycznym widokiem na miasto, port i zatokę. Makaków dalej jest pełno – siedzą sobie jak gdyby nigdy nic na zacienionych stopniach, całkiem olewając przechodzących obok nich turystów. Czasem jest to zresztą dosyć stresujące. Zwierzęta siedzą bowiem na całej szerokości schodka, w taki sposób, że nierzadko musimy stawiać stopy niemal bezpośrednio przy ich sierści. Żadne „no weźże się zsuń!” niestety nie pomaga ;).

Będąc ok. 150 metrów poniżej Sky Walku, korzystamy z okazji i odbijamy w lewo, pragnąc zobaczyć kolejną z atrakcji Gibraltaru. W ten sposób, po chwili dochodzimy do Windsor Suspension Bridge – ok. 70-metrowego mostu wiszącego, przerzuconego pomiędzy dwiema dawnymi bateriami. Widok z tego miejsca również jest bardzo ładny, ale, prawdę mówiąc, nie różniący się zanadto od tego, oferowanego przez pozostałe z wcześniej opisywanych punktów. Wracamy więc na Old Queen’s Road i rozpoczynamy dłuższą, ok. 2-kilometrową wędrówkę w kierunku wojskowych tuneli.

Schody z Sky Walk w niższe partie Skały
Schody z Sky Walk w niższe partie Skały
makak berberyjski gibraltar
makak berberyjski gibraltar
Windsor Suspension Bridge
Windsor Suspension Bridge

Gibraltarskie tunele i zamek Maurów

Po kilkudziesięciu minutach spaceru asfaltową drogą dochodzimy na północną część Skały – do Princess Caroline’s Battery. Nie ukrywam, że pomimo dobrej kondycji, na tym etapie zwiedzania zaczynamy odczuwać już zmęczenie wielogodzinnym zwiedzaniem i dającym popalić słońcem. Być może dlatego nawet nie dostrzegamy, że również i ta bateria została udostępniona dla zwiedzających. Znajduje się tam Military Heritage Centre, w którym można zobaczyć eksponaty wojskowe datowane od XVIII wieku do czasów współczesnych, w tym broń i pociski. Obok baterii znajduje się punkt widokowy, oferujący panoramę na część miasta, lotnisko oraz pobliską La Lineę.

Widok na lotniska i La Linea
Widok na lotniska i La Linea

My idziemy jednak ku górze, w kierunku innej z wojskowych ekspozycji – „Great Siege Tunnels„. Jak sama nazwa wskazuje, trasa prowadzi przez tunele, które Brytyjczycy zaczęli drążyć podczas Wielkiego Oblężenia Gibraltaru (1779-1783), w czasie kiedy Skałę bezskutecznie próbowały zdobyć połączone siły hiszpańsko-francuskie. W trakcie spaceru przechodzimy przez ogromne komnaty, mieszczące niegdyś składy amunicji, koszary, szpitale polowe… Prawdziwe skalne miasto…

Great Siege Tunnels
Great Siege Tunnels

Po północnej stronie Skały oglądamy jeszcze jedną wojskową ekspozycję – World War II Tunnels. Wystawa opowiada o historii najnowszej Gibraltaru, a mieści się we fragmencie wielkiej siatki tuneli, wydrążonych bezpośrednio w skale w czasie II wojny światowej (cała sieć liczy sobie ponad 50 km!). Chętni mogą przejść się nawet przez kilkadziesiąt minut (w te i we w te) jednych z takich długich, wojskowych korytarzy.

world war II tunnels gibraltar
world war II tunnels gibraltar

Wychodząc z rezerwatu mijamy jeszcze niewielką ekspozycję „City Under Siege” na temat życia codziennego żołnierzy w czasie oblężenia. Poza tym, dostrzegamy również wieżę zamku Maurów, którego budowę rozpoczęli muzułmańscy założyciele miasta w VIII w n.e. (obecnie niedostępny do zwiedzania). Po wyjściu z terenu rezerwatu, jeszcze przez kilka minut schodzimy do centrum miasta. W ten sposób docieramy do Main Street, skąd ruszamy w drogę powrotną do Hiszpanii.

Zamek Maurów
Zamek Maurów

Muszę przyznać, że Gibraltar nie tylko spełnił moje oczekiwania, ale nawet znacząco je przerósł. Nie sądziłem, że zarówno historyczne, jak i przyrodnicze walory tego miejsca staną się dla mnie tak ciekawe i frapujące. Na Gibraltarze łącznie spędziliśmy około 7 godzin, co przełożyło się na ok. 3 godziny w mieście oraz ok. 4 na samej Skale. Było naprawdę świetnie, polecam z całego serca!

Data wycieczki: 3 czerwca 2026 roku

Statystyki wycieczki: 21,80 km; 700 metrów różnicy wysokości

Dziękuję za poświęcenie czasu na przeczytanie mojego wpisu! Jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi treściami, zapraszam do śledzenia mnie na Facebooku i Instagramie! Będę wdzięczny za każde polubienie, komentarz i udostępnienie. Jeżeli uważasz moje treści za wartościowe i chcesz mnie wesprzeć, zapraszam do postawienia mi wirtualnej kawy na buycoffee.to.

Mapa wycieczki

Autor bloga, pasjonat górskich wędrówek i słowa pisanego
Posts created 484

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top